Wyraźne pokonanie wsparcia jakie ukształtowało się w okolicach poziomu 1,1600, otworzyłoby drogę do dalszych spadków wartości euro względem dolara ( przynajmniej do poziomu 1,1380).
Inwestorzy zwrócili w ostatnim czasie szczególną uwagę na publikację danych o inflacji w Stanach Zjednoczonych. Były one szczególnie ważne w kontekście zbliżającego się posiedze-nia FED. Przypomnijmy, że w środę instytucja ta podejmie decyzje w kwestii stóp procento-wych. Uczestnicy rynku są przekonani, że nastąpi ich kolejna obniżka. Podzielone są nato-miast opinie co do jej skali (25 czy 50 pkt. bazowych). Dane o inflacji za maj studziły nieco oczekiwania na drastyczne cięcie stóp. Majowy wskaźnik CPI (w ujęciu miesięcznym) pozo-stał na niezmienionym poziomie. Warto jednak zauważyć, że wskaźnik inflacji bazowej wzrósł w tym samym okresie o 0,3% - najbardziej od dziewięciu miesięcy. Te dane zawęziły nieco krąg osób spodziewających się obniżki stóp o 50 pkt. bazowych. Również inne publika-cje z ostatnich dni (przede wszystkim indeksy obrazujące kondycję przemysłu w różnych re-gionach USA) wskazują na redukcję kosztu pieniądza o 25 pkt. Naszym zdaniem należy oczekiwać cięcia o ćwierć punktu procentowego. Wiele wskazuje na to, że dysparytet stóp procentowych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Eurolandem będzie się nadal utrzymywał, co w dłuższym okresie korzystnie wpływa na wartość wspólnej waluty.
Warto w tym miejscu wspomnieć o zakończonym w tym tygodniu procesie przeciwko szefo-wi francuskiego banku centralnego Jean Claude Trichetowi. Został on oczyszczony z zarzu-tów w związku z aferą finansową w Credit Lyonnais. Werdykt ten otworzył mu drogę do ob-jęcia przewodnictwa w Europejskim Banku Centralnym. Zauważmy więc, że w swoich ostat-nich wypowiedziach Trichet pozytywnie odnosił się do wzrostów wartości wspólnej waluty. W podobnym tonie są zresztą utrzymane wypowiedzi wszystkich członków ECB.