Z góry trudne do pokonania są już okolice 1,1420. Sporo ciekawych wydarzeń miało natomiast miejsce na rynku USD/JPY. Po poniedziałkowym spadku notowań tej pary do po-ziomu 118,50, kolejne dni przyniosły zdecydowane wzrosty wartości dolara względem USD. Inwestorzy są bardzo ostrożni z zawieraniem krótkich pozycji na USD/JPY z powodu obaw o kolejne interwencje Banku Japonii.

Wydarzeniem tygodnia była decyzja amerykańskiego banku centralnego w kwestii stóp pro-centowych. Zgodnie ze wszelkimi oczekiwaniami FED pozostawił stopy procentowe na nie-zmienionym poziomie. W opinii tej instytucji w gospodarce amerykańskiej nadal istnieje groźba "nadmiernie niskiej inflacji". Problemem pozostaje też sytuacja z jaką mamy do czy-nienia na amerykańskim rynku pracy. Kwestie te nie zdołały jednak skłonić FED do kolejne-go cięcia stóp.

Z opublikowanych w minionym tygodniu danych gospodarczych, warto zwrócić uwagę na informacje o sprzedaży detalicznej oraz deficycie handlowym w USA. Okazały się one bo-wiem nadzwyczaj pozytywne. Deficyt handlowy w czerwcu spadł poniżej 40 mld USD. Sprzedaż detaliczna zanotowała bardzo wyraźny 1,4% wzrost. Informacje te nie zdołały jed-nak wytrącić EUR/USD z wakacyjnej konsolidacji. Na notowania tej pary nie miały też wpływu informacje o PKB w Eurolandzie. Dane te potwierdziły, że stagnacja gospodarcza w strefie Euro nadal się utrzymuje. Nie było to jednak dla uczestników rynku większym zasko-czeniem. Wydaje się nam więc, że na większe ruchy EUR/USD przyjdzie nam jeszcze trochę zaczekać. W dłuższej perspektywie, realne wydaje się natomiast przetestowanie ostatnich minimów usytuowanych na 1,1130, a ich pokonanie otworzy drogę do dalszych spadków wartości wspólnej waluty.