Wprawdzie koniec tygodnia przyniósł powrót EUR/USD powyżej tego poziomu, jednak można się spodziewać, że jest to tylko korekta wzrostowa w dłuższym trendzie spadkowym. W dłuższym horyzoncie istotne wsparcie, które będzie broniło przed dalszą aprecjacją dolara względem euro jest teraz na 1,1590.
Po ostatnich danych o inflacji ze Stanów Zjednoczonych uwaga uczestników rynku skupiła się na wypowiedziach reprezentantów amerykańskiego banku centralnego. Wszyscy usiłują bowiem przewidzieć, kiedy można się spodziewać pierwszej od bardzo długiego czasu podwyżki stóp procentowych w największej gospodarce świata. W ostatnich dniach mieliśmy okazję wysłuchać dwóch wystąpień szefa FED A. Greenspana. Po pierwszym z nich powstało wrażenie, że podwyżka stóp może nastąpić rzeczywiście dość szybko. Greenspan stwierdził bowiem, że amerykańska gospodarka ma już za sobą zagrożenie deflacją. W kolejnej przemowie ostudził jednak oczekiwania tych inwestorów, którzy liczyli na szybki ruch ze strony FED. Zdaniem szefa tej instytucji obecnie nie ma zagrożenia deflacją, jednak procesy inflacyjne są pod kontrolą. Naszym zdaniem można oczekiwać podwyżki stóp w USA w III kwartale tego roku. Należy się też spodziewać, że w najbliższym czasie inwestorzy będą bardzo wyczuleni na wszelkie informacje mówiące o procesach inflacyjnych w Stanach Zjednoczonych.
Najbliższe dni przyniosą nam publikację wstępnych danych o wzroście gospodarczym w Stanach Zjednoczonych. Oczekiwania rynku są dość wygórowane i oscylują wokół 5% wzrostu PKB. Dla bieżącej sytuacji rynkowej ważniejsze jednak mogą okazać się informacje dotyczące nastrojów konsumentów w USA.