Komentarz
Dzisiejsza sesja przyniosła dalsze umocnienie się dolara na rynkach światowych. Kurs EUR/USD ustanowił nowe minimum poniżej 1,3140, a USD/JPY nowe maksimum na poziomie 106,17. Podobna sytuacja była w przypadku pozostałych walut. Widać, że coraz więcej inwestorów decyduje się na realizację zysków z krótkich pozycji w dolarze otwieranych w ostatnich tygodniach. Czy można mówić już o zmianie trendu? W średnim terminie raczej nie, choć decydujące w tym względzie będzie wtorkowe posiedzenie FED.
Powszechnie oczekuje się, że bank centralny zgodnie ze swoimi wcześniejszymi zapowiedziami realizacji polityki "małych kroków" zdecyduje się na podniesienie głównej stopy o 25 p.b. do 2,25 proc. Taki ruch zwiększyłby atrakcyjność instrumentów denominowanych w dolarach. Opublikowane dzisiaj dane makroekonomiczne mogą sugerować, że tak właśnie się stanie. Presja inflacyjna nadal się utrzymuje (dzisiejsze PPI wzrosło o 0,5 proc. i 0,2 proc. bazowa), a nastroje konsumentów nieco się poprawiły. Wskaźnik sporządzany przez Uniwersytet w Michigan wzrósł na początku grudnia do 95,7 pkt. wobec 92,8 pkt. zanotowanych pod koniec listopada i oczekiwaniach na poziomie 93,5 pkt. Oddaliło to zagrożenie, że niepewna sytuacja na amerykańskim rynku pracy może negatywnie przełożyć się na tradycyjnie duże zakupy dokonywane przez Amerykanów przed świętami. Tym samym wytrąca to argument niektórym ekonomistom, którzy mogliby twierdzić, iż podwyżka stóp wpłynęłaby negatywnie na koszty kredytu.
O godz. 16:15 kurs EUR/USD na rynku międzybankowym wynosił 1,3225/1,3230.
Prognoza