Dane o wzroście PKB z USA za trzeci kwartał były lepsze od oczekiwań ekonomistów i wyniosły 3,8 proc. Ekonomiści prognozowali wzrost o 3,7 proc. Jeszcze przed publikacją danych Sekretarz Skarbu USA J. Snow stwierdził, że wzrost eksportu w ostatnim kwartale ubiegłego roku bardzo korzystnie wpłynie na dane o dynamice gospodarki, a niska inflacja świadczy o jej dobrym stanie. Warto wspomnieć, że ostatnie dane z Japonii i strefy euro budzą obawy ekonomistów i zwiększają prawdopodobieństwo spowolnienia gospodarczego we wspomnianych regionach.

Inflacja w USA ukształtowała się na poziomie 0,1 proc. w styczniu, podczas gdy inflacja bazowa wyniosła 0,2 proc. Dane te były zgodne z oczekiwaniami analityków. Publikacja danych o inflacji budziła wiele obaw ekonomistów, ze względu ostatni zaskakujący wzrost cen producentów (PPI), które w styczniu wykazały największy miesięczny wzrost od kilkunastu lat. W następstwie wzrostu PPI analitycy bardzo poważnie wspominali o zwiększeniu tempa wzrostu stóp procentowych w USA. Obecnie prognozy te straciły na znaczeniu.

Przedstawiciele ECB są zdania, że stopy procentowe w Euroladzie pozostają obecnie na właściwym poziomie, choć ryzyko wzrostu inflacji jest znaczące. Szef banku centralnego Belgii Guy Quaden stwierdził, że perspektywy gospodarki Eurolandu skłaniają do twierdzenia, że czas zmian stóp procentowych jeszcze nie nadszedł. Natomiast przewodniczący greckiego banku centralnego uważa, że ECB nie zamierza obecnie zwiększyć koszu pieniądza i dodał, że ECB nie ma zastrzeżeń do obecnego poziomu kursu EUR/USD. Podstawowe stopy procentowe w Eurolandzie wynoszą obecnie w Eurolandzie 2,0 proc., podczas gdy w USA kształtują się one na poziomie 2,5 proc. Zdaniem analityków ewentualna podwyżka kosztu pieniądza w strefie euro możliwa jest dopiero w połowie bieżącego roku.

Bezpośrednim sygnałem wyprzedaży dolara było oświadczenie koreańskiego banku centralnego, który zapowiedział, że zamierza dywersyfikować swoje rezerwy. Analitycy odebrali to oświadczenie jako zapowiedź rezygnacji z dolarowych aktywów. Pod koniec ubiegłego roku rosyjski bank centralny zapowiedział, że planuje zwiększyć swoje zaangażowanie w aktywa w euro.

Indeks IFO obrazujący nastroje w największej gospodarce Eurolandu spadł w lutym do 95,5 proc. wobec 96,4 miesiąc wcześniej. Minister gospodarki Niemiec W. Clement jest zdania, że pomimo spadku indeksu niemiecka gospodarka pozostaje na drodze wzrostu gospodarczego. Indeks IFO powstaje na podstawie badania obejmującego ponad 7 tys. przedsiębiorców.