Reklama

TMS: Komentarz tygodniowy - rynek międzynarodowy

W mijającym tygodniu kurs EUR/USD kilkakrotnie nieudanie testował wsparcie na poziomie 1.28. W tym czasie dolar amerykański wykazywał wyjątkową odporność na rozczarowujące dane makroekonomiczne.

Publikacja: 18.04.2005 09:48

Jedynie w piątek uzyskał na tym polu wsparcie ze strony bardzo korzystnego raportu dotyczącego napływu kapitałów zagranicznych do USA, ale i tym razem konsekwentnie zaskoczył i zareagował niezgodnie z teorią mocno tracąc na wartości - w piątek o godz.17:00 kurs EUR/USD jest notowany na poziomie 1.2935.

Do najważniejszych danych makroekonomicznych opublikowanych w Stanach Zjednoczonych w tym tygodniu należy zaliczyć wysokość deficytu handlowego i napływu kapitału zagranicznego. W miesiącu lutym zanotowano rekordowy deficyt na poziomie 61 mld $ i po raz kolejny była to wartość wyższa od oczekiwań. W raporcie znalazło się jednakże kilka pozytywnych punktów, a najważniejszym z nich jest obniżka deficytu handlowego z Chinami (do 13.9 mld $ z 15.3 mld $). Z uwagi na duży wpływ na saldo handlu kosztów produktów petrochemicznych spadająca obecnie cena ropy naftowej rodzi nadzieję na poprawę deficytu w najbliższej przyszłości.

Napływ kapitału zagranicznego do USA wyniósł w lutym br. 84.5 mld $ wobec oczekiwanych 65 mld$. Doskonałe dane po raz kolejny zneutralizowały w oczach inwestorów negatywny wydźwięk rekordowo wysokiego deficytu handlowego.

Dużą uwagę inwestorów przyciągnęła mająca miejsce we wtorek publikacja sprawozdania z ostatniego posiedzenia Zarządu Rezerwy Federalnej. Pomimo zasygnalizowania pewnej presji inflacyjnej członkowie FED zwrócili jednocześnie uwagę na kilka czynników, które ich zdaniem powinny utrzymać wzrost cen w ryzach: wysokie prawdopodobieństwo spadku w najbliższych miesiącach cen surowców, nadal wysoką dynamikę wydajności pracy oraz wystarczającą rozpiętość marż zysku przedsiębiorstw (mogących zamortyzować wzrost kosztów bez podnoszenia cen produktów). Wypowiedzi te pozwoliły obniżyć obawy związane z potencjalnym wzrostem inflacji w USA, mocno nasilone od czasu dokonania przez FED ostatniej podwyżki stóp procentowych.

W bieżącym tygodniu cena ropy naftowej kontynuowała gwałtowne spadki osiągając poziom zbliżony do 50$. W obniżce pomogły także dane fundamentalne - dziewiąty tydzień z rzędu wzrosły w Stanach Zjednoczonych strategiczne zapasy tego surowca. Przecena ropy naftowej wzbudza nadzieje, iż przyjmie ona postać wyraźnego trendu prowadzącego na trwałe do niższych poziomów cenowych.

Reklama
Reklama

Bardzo wyraźnie na pogarszający się obraz amerykańskiej gospodarki (wysoki deficyt handlowy, spadek dynamiki sprzedaży detalicznej, rozczarowujące raporty kwartalne spółek, wyraźne pogorszenie wskaźników koniunktury) zareagował rynek akcji. Indeks S&P500 w środę i czwartek poniósł głębokie straty, w wyniku których odnotował 5-miesięczne minimum na poziomie 1161,7pkt. Piątek również rozpoczął się od spadków cen akcji.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama