Reklama

Polscy inwestorzy myślą już o "długim weekendzie."

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Wczorajsza sesja na rynku eurodolara to przede wszystkim reakcja inwestorów na przemówienie Bena Brenanke na forum kongresu. Szef Fed powiedział przed połączoną komisją gospodarki, że po serii 15 podwyżek stóp procentowych (od czerwca 2004) może zajść konieczność zrobienia przerwy w oczekiwaniu na kolejne dane makro z amerykańskiej gospodarki.

Publikacja: 28.04.2006 10:25

Najbliższe posiedzenie Fed zaplanowano na 10 maja. Dolar po tych komentarzach osłabił się do 1,2542 za euro z 1,2454. Kontynuacja wyprzedaży amerykańskiej waluty podczas kolejnych godzin handlu spowodowała wykształcenie nowego ekstremum, tym razem na poziomie 1,2554. Jak więc widać klimat wokół zielonego zdecydowanie nie sprzyja zwolennikom tej waluty. Na horyzoncie powoli rysują się jednak pierwsze czynniki, które przynajmniej tymczasowo mogą zmienić obraz eurodolara i pozycji zielonego. Na rynkach tanieje złoto i srebro. Inwestorzy obawiają się, że Chiny, które są największym odbiorcą tych metali na świecie, mogą zmniejszyć ich zakupy z powodu podwyżki stóp procentowych. Centralny bank Chin zaskoczył rynki i podwyższył w czwartek swoją benchmarkową stopę kredytów do 5,85 proc. z 5,58 proc. Złoto w dostawach natychmiastowych na giełdzie w Nowym Jorku staniało związku z tym w czwartek po godz. 8.00 lokalnego czasu o 6,78 USD, czyli ponad 1 proc., do 631,84 USD za uncję. Przy obecnych rekordowych cenach tych surowców może być to wystarczający sygnał do wygenerowania korekty ostatnich wzrostów, a to z kolei z pewnością przełoży się na notowania dolara. Warto w tym momencie wskazać, że notowania ropy w ciągu ostatnich dwóch dni spadły o ponad 3 dolary. Dzisiaj rano cena baryłki crude wyceniana była na 70,94 dolara.

O godzinie 09:30 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2525 dolara.

Piątek pod kątem informacji makroekonomicznych to przede wszystkim wstępne dane na temat PKB za I kwartał ze Stanów Zjednoczonych, miernik inflacji, indeks nastroju Uniwersytetu Michigan oraz indeks Chicago PMI.

Sytuacja techniczna eurodolara: trend wzrostowy w dalszym ciągu jest jeszcze bezdyskusyjny. Kolejne sesje nadal przynoszą nowe szczyty. Ostatnie kilkanaście godzin to wyprzedaż zielonego pod wpływem zapowiedzi "przerwy" w podwyżkach stóp procentowych zza oceanem. Poranny szczyt na poziomie 1,2555 może być potraktowany przez część inwestorów jako zapowiedź wspinaczki kursu na kolejne rekordy. Z punktu widzenia analizy intra day widać jednak, że byki w miarę upływu czasu mogą mieć coraz większe problemy. Najbliższe miejsce charakterystyczne to opór w rejonie 1,2580 - 1,2590 i nie jest wykluczone, że będzie to pierwszy obszar bardziej zdecydowanej realizacji zysków. Wsparcia umiejscowione są odpowiednio w rejonach: 1,2510 - 1,2520 i 1,2450 - 1,2460.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Piątek na krajowym rynku walutowym rozpoczął się bardzo optymistycznie dla polskiej waluty. . O godzinie 09:40 za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8620, a za jednego dolara 3,0800 złotego. Rynek złotego w związku ze zbliżającym się długim weekendem robi się coraz płytszy. W związku z tym korelacja notowań USD/PLN z tym, co dzieje się na eurodolarze jest ewidentna. Piątek zatem stać może pod znakiem małej zmienności z lekką presja na słabszego złotego pod wpływem realizacji zysków przed majowym weekendem.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: EUR/PLN - kluczowe opory w rejonie 3,8950 - 3,9000 najwyraźniej powstrzymały dalsze wzrosty kursu. Obecnie spodziewać można się w związku z tym w perspektywie najbliższych sesji (po majowej przerwie) kontynuacji aprecjacji polskiej waluty względem euro z zasięgiem na ostatnie minima, czyli rejony 3,8500 - 3,8550. Docelowy target dla takiego ruchu znajduje się jednak znacznie poniżej poziomu 3,8500. Na chwile obecną mówić można na spadkach nawet w okolice 3,7900 - 3,8000. Analizując obraz techniczny rynku USD/PLN nie sposób nie uwzględnić korelacji z tym, co dzieje się na eurodolarze. Rosnąca możliwość wykształcenia się korekty na rynku eurodolara i przynajmniej tymczasowego umocnienia zielonego wpłynąć może również na korektę ostatnich spadków na parze USD/PLN. Najbliższy opór wyrysować można na 3,1050 - 3,1150. Bardzo silne wsparcia umiejscowione są w rejonach 3,0400 - 3,0550.Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama