Wzrost ceny złota wynikał z jednogłośnego uchwalenia w sobotę przez Radę Bezpieczeństwa ONZ rezolucji o sankcjach przeciwko Korei Północnej w odpowiedzi na przeprowadzoną przez ten kraj próbę nuklearną. W rezolucji ONZ domaga się od reżimu w Phenianie likwidacji broni atomowej. Władze japońskie obawiają się dodatkowo, że Korea Północna może wykorzystując napięcie w regionie dokonać aktów prowokacji czy terroryzmu. W Japonii zaś pojawiają się głosy, aby Kraj Kwitnącej Wiśni dążył do wyprodukowania broni jądrowej jako przeciwwagi. Metale szlachetne, w tym zwłaszcza złoto jest przez część inwestorów nabywana w okresach wzrostu napięcia geopolitycznego, stąd reakcja rynku nie stanowi zaskoczenia.

Prócz napięcia na Półwyspie Koreańskim na wzrosty cen złota wpływa kilka średnioterminowych czynników fundamentalnych. Prawdopodobny koniec podwyżek stóp procentowych w USA i oczekiwania na ich obniżki przez część rynku odbierane są jako niebezpieczeństwo przeceny amerykańskiego dolara. W takim wypadku inwestorzy amerykańscy posiadający złoto byliby zabezpieczeni przed deprecjacją ich waluty. Z drugiej strony powrót cen ropy powyżej 60 USD za baryłkę i oczekiwania na ich wzrost w sezonie zimowym będą stanowić zagrożenie inflacyjne, a metale szlachetne w tym wypadku zwykle zyskiwały na wartości. Ostatni wzrost cen złota wynika także ze wzrostu realnego popytu ze strony hinduskich i bliskowschodnich jubilerów.

Pierwszym testem siły ostatniego ruchu na rynku złota będzie psychologiczna bariera 600 USD za uncję, a potem szczyt z 28 września na poziomie 606,5 USD.

Marek Wegrzanowski

X-Trade Brokers DM S.A.