Zwyżka ta częściowo może być pochodną oczekiwania na dzisiejszą podwyżkę stóp procentowych przez Bank Anglii (decyzja o godz. 13-tej). Analitycy prognozują, że na trwającym posiedzeniu stopy w Wielkiej Brytanii wzrosną o 25 punktów bazowych do 5 proc. BoE ostatni raz zmienił stopy 3 sierpnia br. Wówczas niespodziewanie podniósł je o 25 punktów bazowych do 4,75 proc. obecnie.
Potencjał wzrostowy GBP/USD w oczekiwaniu na decyzję ws. stóp, wydaje się jednak ograniczony. I nie wynika to z faktu, że opublikowane dziś dane o bilansie handlowym Wielkiej Brytanii we wrześniu, okazał się nieznacznie gorsze od prognoz (-6,56 mld GBP wobec oczekiwanych -6,5 mld GBP), czy też z uwagi na korektę sierpniowych danych (do -6,856 mld GBP z -6,73 mld GBP), ale dlatego, że podwyżka powinna być już zdyskontowana. Jako że będzie ona drugą i ostatnią podwyżką w najbliższym czasie, to może to sprowokować realizacje zysków na funcie po godzinie 13-tej. Szczególnie, że okolice ponad 1,91 dolara na wykresie GBP/USD to silna bariera podażowa, która, jeżeli policzyć wszystkie ataki, to od sierpnia br. już 14 razy powstrzymała wzrosty.
Ewentualne dzisiejsze spadki GBP/USD byłby silny, gdyby wbrew oczekiwaniom, Bank Anglii pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Taki scenariusz też może wchodzić w grę. Trzeba bowiem zauważyć, że w stosunku do sierpnia, gdy stopy w Wielkiej Brytanii były podnoszone ostatni raz, wskaźniki makroekonomiczne uległy pogorszeniu, spadło ryzyko wzrostu inflacji, a jak ostatnio oceniał David Blanchflower z BoE, nie ma też sygnałów świadczących o wystąpieniu tzw. efektu drugiej rundy.
Zupełnie nierealny jest natomiast scenariusz zakładający podwyżkę stóp procentowych o 50 punktów bazowych do 5,25 proc.
Marcin R. Kiepas