Wczorajszy dzień przyniósł nieznaczne osłabienie złotego, zarówno wobec euro, jak i dolara. Pretekst do tego dała, trochę niespodziewana korekta na eurodolarze. Wpływu na notowania polskiej waluty nie miał natomiast, ani przeprowadzony przez Ministerstwo Finansów przetarg obligacji dwuletnich, które spotkały się z dużym popytem ze strony inwestorów. Ani też wypowiedź minister finansów, że deficyt budżetowy będzie mniejszy o 3,0-3,5 mld zł od planowanych 30,55 mld zł.
Dziś złoty ponownie znajduje się pod wpływem EUR/USD, o czym świadczą poranne zmiany notowań polskiej waluty. W tej sytuacji, rozstrzygnięcie dnia najprawdopodobniej nastąpi o 14:30, a jego źródłem będzie konferencja prasowa szefa Europejskiego Banku Centralnego po dzisiejszym posiedzeniu banku (ECB podniesie na nim stopy do 3,5 proc.).
Jeżeli słowa Jean-Claude Trichet sprowokują wzrost EUR/USD, a tego oczekuje większość rynku i na to wskazuje analiza techniczna, to przełoży się to na dalszy spadek USD/PLN i niewielki wzrost lub stabilizację EUR/PLN. Jeżeli jednak wspólna waluta zareaguje na słowa Tricheta spadkiem, to należy się liczyć ze zwyżką USD/PLN, przy stabilnym zachowaniu lub lekkim spadku EUR/PLN.
Marcin R. Kiepas