Reklama

Jeden portfel, wiele różnych inwestycji

Zamiast czekać, aż banki zdecydowanie podniosą odsetki od lokat, lepiej choć częściowo uniezależnić się od ich oferty.
Bożena Żuławnik

Bożena Żuławnik

Foto: materiały prasowe

Nie ma czasów dobrych i złych, mawiają doświadczeni inwestorzy. Zawsze jest tak, że na jednym zarabiamy, a do innej części swojego portfela wolimy nie zaglądać, żeby się nie denerwować. Niestety, próby kalkulowania, co się będzie opłacało, a co nie, mogą nas zaprowadzić na manowce. Większość prognoz się nie sprawdza. Zwłaszcza jeśli oczekujemy konkretnych wskazówek popartych danymi.

Nie jest to zarzut pod adresem analityków. Przygotowując prognozy, trzeba wziąć pod uwagę tyle zmiennych, które dzisiaj są wielką niewiadomą, że właściwie byłoby dziwne, gdyby ktoś z góry wiedział, jak będzie wyglądała przyszłość. Nie sposób było przewidzieć pandemii. Wojny w Ukrainie pewnie spodziewali się wojskowi czy politycy dysponujący raportami wywiadowczymi, ale raczej nie inwestorzy. Co więcej, nawet po inwazji Rosji niektórzy zarządzający funduszami operującymi na tamtym rynku nie wyszli natychmiast z inwestycji, bo nie spodziewali się szybkiego nałożenia sankcji na agresora i odcięcia jego banków od systemu SWIFT.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama