– Powrót notowań ponad psychologiczną barierę to pozytywny sygnał, który można odczytywać jako potwierdzenie siły popytu na rynku złota – wskazuje Dorota Sierakowska, analityk DM BOŚ. Jej zdaniem ostatni wzrost cen złota należy łączyć przede wszystkim z sytuacją na rynku walutowym, czyli głównie słabością amerykańskiego dolara. Notowania złota i dolara są bowiem negatywnie skorelowane. – W piątek dolar tąpnął, pozwalając notowaniom złota odbić mocno w górę. Notowania indeksu USD znajdują się obecnie przy ważnym poziomie wsparcia, co stanowi czynnik ryzyka dla cen złota – uważa Sierakowska. Jej zdaniem ewentualne odbicie dolara mogłoby zaszkodzić złotu, chociaż też wcale jeszcze nie przekreśla dalszych zwyżek na tym rynku.