– Szacujemy wydatki inwestycyjne na poziomie 27 mln zł, zakładam, że one będą rosnąć w tempie zbliżonym do inflacji, ich rozłożenie w czasie w ciągu następnych lat zależy od mocy produkcyjnych u naszych dostawców maszyn, ale ten trend stopniowego wzrostu będzie widoczny – mówił Piotr Kaźmierczak, wiceprezes Grupy Ambra podczas omawiania wyników grupy z roku obrotowego 2022/2023.
Rezultaty spółki były na tyle dobre, że zdecydowała się podnieść dywidendę. – 15. rok z rzędu wypłacamy dywidendy, w tym roku proponujemy dywidendę wyższą ok . 10 proc. (1,1 zł). Stopa wzrostu dywidendy jest nieco niższa od wyników, ponieważ program inwestycyjny będzie skutkował znacznymi kwotami wydatków na te cele. W naszym rozumieniu 1,1 zł jest dobrym wyważeniem alokacji przepływów pomiędzy wzrostem a wypłatą dla akcjonariuszy – wyjaśniał Kaźmierczak. Dodał, że wzrost kursu w ciągu ostatnich 12 miesięcy przekroczył 40 proc. i po raz kolejny był lepszy od większości indeksów, z którymi rywalizuje, w tym wskaźnika WIG-spożywczy.
– Pozytywnie patrzymy w przyszłość. Nie jesteśmy w stanie dokładnie oszacować czasu i głębokości spowolnienia zakupów konsumenckich, niemniej widać, że nasze portfolio marek zdecydowanie się obroniło i spisuje się lepiej niż rynek – mówił Kaźmierczak. Przyznał, że wypatrują końca presji kosztowej, ale jeszcze nie doszło do „całkowitego odprężenia na rynku zakupów", spodziewają się go około końca roku.
Jednak początek nowego roku obrotowego nie jest łatwy, warunki rynkowe się nie poprawiły, przyznał Robert Ogór, prezes Grupy Ambra i spodziewa się, że dopiero święta zmienią nastroje konsumenckie. Ambra w minionym roku zanotowała wzrost zysku netto o 18,7 proc., do 61,5 mln zł, a marża EBIT zwiększyła się z 11,1 proc. do 11,4 proc. Przychody ze sprzedaży netto wzrosły o 12,9 proc., do 875,8 mln zł z 775,6 mln zł.