Kupiec na Silesię się rozmyślił?
Impexmetal twierdzi, że nie zamierza rezygnować z 7 mln zł, które ma otrzymać jako rekompensatę za niedopełnienie przedwstępnej umowy sprzedaży ZM Silesia BI CODE? Oczekujemy, że CODE w pełni wywiąże się ze swoich zobowiązań ? mówi Wojciech Sośnierz, doradca ds. PR Impexmetalu. Warszawska spółka otrzymała już od krakowskiego Biura Inwestycyjnego CODE 5 mln zł tytułem zaliczki w ramach zawarcia przedwstępnej umowy sprzedaży Zakładów Metalowych Silesia. CODE zgodziło się zapłacić za tą firmę 42 mln zł. W umowie zastrzeżono, że jeśli do transakcji nie dojdzie z winy nabywcy, to ? poza tym, że nie odbierze zaliczki ? zapłaci dodatkowo 2 mln zł kary umownej.Przyczyny, dla których CODE nie kupiło Silesii nie są znane. Nieoficjalnie mówi się jednak, iż BI CODE nie zdecydowało się na zapłacenie całej przyrzeczonej sumy za Silesię, ponieważ podmiot, który zamierzał odkupić Silesię, wycofał się z negocjacji.Kilka tygodni temu w rozmowie z PARKIETEM Józef Jędruch, prezes znanego z aktywności na polu akwizycji konsorcjum Colloseum, wyraził wątpliwość co do ceny, którą CODE zgodziło się zapłacić za Silesię. Przyznał, że Colloseum nie zdecydowałoby się na taką inwestycję.Istniejące 11 lat BI CODE koncentruje się na działalności developerskiej w południowej Polsce. Współpracuje m.in. z zagranicznymi sieciami hipermarketów, Auchan, Castorama, IKEA i Carrefour. W kwietniu 1999 r. CODE podpisało przedwstępną umowę kupna 191,6 tys. akcji uprzywilejowanych Unimilu od Universalu, oferując 45 zł za akcję (Unimil kosztował wtedy na giełdzie ok. 13 zł). Tak jak teraz, zapłaciło sprzedającemu zaliczkę. ? Zbadaliśmy w tym czasie 10 przedsiębiorstw, ale dopiero Unimil okazał się obiecującą inwestycją ? mówił PARKIETOWI prezes M. Gil.Spekulowano, że CODE kupuje Unimil po to, aby odsprzedać tę spółkę jakiemuś innemu podmiotowi, jednak prezes zaprzeczał temu. Jak się okazało, negocjacje z zainteresowanym były jednak prowadzone. Podobnie musiało być także w przypadku Silesii.
GRZEGORZ BRYCKI