Indeks Przemysł Chemiczny znajduje się w trendzie spadkowym od 11 lipca. Wartość wskaźnikaobniżyła się z 3398 pkt. do 3023 pkt. pod koniec zeszłego miesiąca. W silnych trendach spadkowychznajdują się walory największych spółek z branży: PKN Orlen, Dębica, Jelfa i Polfa Kutno.Do łask wraca Stomil Olsztyn.
Sektor na tle rynkuW czasie ostatnich trzech miesięcy wartość indeksu Przemysł Chemiczny spadła o 8,4%. To trochę lepszy wynik, jeśli porównać wskaźnik z indeksem cenowym (?9,5,%) i zdecydowanie lepszy niż WIG (?12,6%). Wykres siły relatywnej, mierzącej zachowanie wskaźnika Przemysł Chemiczny do WIG, od marca znajduje się w wyraźnym trendzie wzrostowym. Choć od końca kwietnia tempo zwyżki nie jest już tak duże, to siła relatywna wskazuje, że akcje chemiczne powinny zachowywać się lepiej niż cały rynek. Wykres siły relatywnej znajduje się jeszcze w bezpiecznej odległości od linii trendu wzrostowego.Wskaźnik siły relatywnej, mierzącej zachowanie Indeksu Przemysł Chemiczny w stosunku do indeksu cenowego nie jest już tak optymistyczny dla posiadaczy akcji spółek z tej branży. W długim terminie również i na tym wykresie widoczny jest trend wzrostowy, ale dość głębokie korekty sprawiają, że od końca kwietnia tendencja zbliża się do ruchu horyzontalnego. Ponieważ wykres wskaźnika pod koniec września odbił się od górnej linii kanału, który wyznacza tempo zwyżki od pół roku, można przypuszczać, że w najbliższym czasie siła relatywna będzie spadać. A stąd wniosek, iż akcje chemiczne powinny zachowywać się słabiej niż szeroki rynek. Jak pokazują dane z przeszłości, wykres siły relatywnej potrzebuje przynajmniej miesiąca, żeby dotrzeć do dolnego ramienia kanału. Jeśli wsparcie to zostanie przełamane, słabość akcji ?chemicznych? przedłuży się.Analiza techniczna Indeksu Przemysł ChemicznyIndeks Przemysł Chemiczny znajduje się w trendzie spadkowym od początku lipca. W czasie trzech miesięcy bessy wartość wskaźnika obniżyła się o 10%, przy czym połowa spadku dokonała się w dwóch ostatnich tygodniach września.W perspektywie długoterminowej sytuacja techniczna indeksu jest w miarę korzystna. Wprawdzie w czasie fali wzrostowej, zapoczątkowanej w listopadzie zeszłego roku, wskaźnik nie zdołał przełamać poziomu historycznego maksimum z października 1997 roku (3824 pkt.), ale jeszcze nic straconego. Jego wykres w dalszym ciągu pozostaje powyżej długoterminowej linii trendu wzrostowego, wyznaczającej wsparcie na poziomie 2700 pkt. W odróżnieniu od WIG, Przemysł Chemiczny w dalszym ciągu utrzymuje się ponad szczytem z lipca zeszłego roku.W krótszym okresie wyraźną przewagę mają niedźwiedzie, a trend, zgodnie z którym należy inwestować, ma kierunek spadkowy. Na razie zapoczątkowany w lipcu spadek zabrał jedną czwartą wcześniejszej zwyżki, co ? zakładając że mamy do czynienia przynajmniej z korektą całej fali wzrostowej z okresu listopad 1999 ? lipiec 2000 ? pozwala spodziewać się dalszej zniżki. Z drugiej strony, zeszłoroczna korekta zwyżki została zakończona już po zabraniu ok. 25% poprzedzającego ją wzrostu. Na razie jednak na wykresie indeksu nie widać żadnej formacji, która mogłaby świadczyć o zakończeniu spadków. Wprawdzie wykres Indeksu Przemysł Chemiczny testuje właśnie wsparcie w okolicach 3 tys. pkt., ale na razie nic nie wskazuje na powrót do trendu głównego. Na tej wysokości ukształtowany został szczyt na początku lutego, a później przez trzy miesiące poziom 3 tys. pkt. stanowił dolne ograniczenie konsolidacji. Gdyby wsparcie to zostało przełamane, a wiele na to wskazuje, to kolejną barierę popytową wyznacza wspomniany już poziom 2,7 tys. pkt. Na taki właśnie rozwój koniunktury w najbliższym czasie wskazuje opuszczony pod koniec lipca kanał wzrostowy. Z wysokości formacji wynika, że wartość indeksu powinna spaść przynajmniej do 2850 pkt., przy czym jest to tylko minimalny zakres deprecjacji.Najistotniejszy opór wyznacza linia trendu, znajdująca się na wysokości ok. 3200 pkt. Ponieważ wykres kursu, w wynika przyspieszenia spadków w ostatnich tygodniach, znacznie oddalił się od niej, można spodziewać się korekty, dla której ograniczeniem powinna być linia poprowadzona przez dołki z początku sierpnia. Dopiero jej przełamanie będzie sygnałem zakończenia korekty i powrotu do trendu głównego. Kolejny opór wyznacza szczyt z 10 lipca na wysokości 3398 pkt.Układ wskaźników technicznych nie jest korzystny dla posiadaczy akcji chemicznych i potwierdza panującą bessę. Pod koniec września poniżej średniej ze 100 sesji spadła średnia 45-sesyjna, co można interpretować jako sygnał sprzedaży. Układ średnich ruchomych jest teraz, po raz pierwszy od września zeszłego roku, typowy dla trendu spadkowego wyższego rzędu. Inna sprawa, że w zeszłym roku, niedługo po tym jak średnia z 45 sesji spadła poniżej średniej ze 100 sesji, na rynku nastąpił zwrot. Sygnał ze strony średnich nie dość, że był znacznie spóźniony, to jeszcze okazał się fałszywy.Najniższe wartości w tym roku notuje wskaźnik MACD zarówno dzienny, jak i tygodniowy. Szczególnie źle wygląda oscylator tygodniowy, który zwiększa odległość od wykresu swojej średniej, w szybkim tempie zbliżając się do poziomu równowagi. Silne wyprzedanie rynku sygnalizują RSI i Ultimate, co również potwierdza dominację podaży na rynku. Nawet jeśli ostatnie dołki są przygotowaniem do pozytywnych dywergencji, to od ich ukształtowania do rzeczywistego zwrotu na rynku może upłynąć bardzo dużo czasu.Podsumowując, Indeks Przemysł Chemiczny znajduje się w trendzie spadkowym i na razie brak sygnałów jego zakończenia. Najbliższe istotne wsparcie wyznacza linia trendu wzrostowego, znajdująca się na poziomie 2700 pkt. Dopóki wykres wskaźnika znajduje się powyżej tej wartości, można oczekiwać utrzymania długoterminowej tendencji wzrostowej i lepszego zachowania Indeksu Przemysł Chemiczny od WIG i indeksu cenowego. Potwierdzają to wykresy siły relatywnej.Ciekawe spółkiPKN Orlen ? akcje drugiej co do wielkości spółki na giełdzie znajdują się w silnym trendzie spadkowym, notując raz za razem najniższe kursy w historii. Ale pojawiły się przesłanki mogące świadczyć o zbliżającym się zwrocie. Wykres kursu dotarł w okolice dolnego ograniczenia kanału spadkowego, znajdującego się na poziomie 17 zł. Bardzo wysoki wolumen na wzrostowej sesji czwartkowej może świadczyć o coraz odważniejszej akumulacji tych walorów. Kiedy na początku września wolumen na fixingu miał podobną wielkość, akcje osiągnęły lokalny szczyt i pogrążyły się w silnym trendzie spadkowym. Może tym razem wystarczy przynajmniej na lokalny dołek. Najistotniejszy opór wyznacza połowa dużej czarnej świecy sprzed dwóch tygodni na poziomie 19 zł. Ponieważ na wykresie nie widać na razie żadnych większych formacji mogących świadczyć o końcu bessy, kupowanie tych walorów wiąże się ze zbyt dużym ryzykiem. Na razie należy poprzestać na obserwacji.Stomil Olsztyn ? w ostatnich trzech miesiącach akcje Stomilu znajdowały się w trendzie spadkowym. Jeśli tendencję tę uznać jedynie za korektę wcześniejszych wzrostów, to można rozważyć kupno akcji. Wykres kursu przełamał spadkową linię trendu, a na wykresie pojawiła się nieduża odwrócona głowa z ramionami. Linia szyi, znajdująca się na wysokości 28,5 zł, została przełamana w zeszłym tygodniu przy zwiększonym wolumenie. Zasięg wzrostu, wynikający z wysokości formacji, to wprawdzie tylko 2,3 zł (do 30,7 zł), ale jeśli uznać odwróconą głowę z ramionami za koniec trendu korekcyjnego, to jest ona wystarczająca, żeby dać początek dużo większej fali hossy. Klimat inwestycyjny nie zachęca generalnie do inwestowania, jeśli już kupować jakieś akcje ?chemiczne? ? mogą to być papiery Stomilu Olsztyn. Jeśli już zdecydujemy się na zakup tych walorów, to warto ustawić zlecenie stop na poziomie dołka z początku września ? 26,1 zł.
TOMASZ JÓŹWIK