Trend spadkowy na GPW jest bardzo silny i dzisiejsze uspokojenie było najprawdopodobniej tylko przystankiem w bessie. Blisko obecnego poziomu WIG20 brak jest istotnych poziomów wsparcia, dlatego indeks może swobodnie kontynuować zniżki. Niedźwiedzie najsilniej dały o sobie znać na rynku futures, gdzie po dość dobrym otwarciu kontrakty zniżkowały do poziomu wczorajszego minimum.
Rynek okazał się dziś bardzo słaby. Przewaga popytu w dogrywce nie doprowadziła do zdecydowanych zakupów w notowaniach ciągłych, gdyż każdy wzrost wykorzystywany był jako okazja do sprzedaży akcji.
Dość dobrze trzyma się NIF, który wciąż znajduje się w krótkoterminowym trendzie bocznym, a średnioterminowym trendzie wzrostowym.
Do niekorzystnego obrazu GPW dokładają się bessy na giełdach światowych i silne wybicie złotego, który osiągnął dziś historyczne maksimum na wysokości 4,71 zł/USD. Do tego dochodzą jeszcze złe informacje fundamentalne. Łapanie dołków nie ma więc sensu, chociaż bessa musi się kiedyś skończyć i nastąpi to jak zawsze w momencie najmniej spodziewanym. Lepszym wyjściem jest chyba poczekanie na stabilizację i przecięcie chociaż krótkoterminowych średnich kroczących i dopiero wtedy myślenie o wejściu na rynek.
Adam Łaganowski