Inwestorzy nadal zdecydowanie kupują akcje. Po czwartkowym 2,5-proc. wzroście WIG, w piątek główny indeks GPW zyskał aż 3,5% i osiągnął 16 550 pkt. WIG20 po 4,2-proc. zwyżce przed południem, w ciągłych obniżył się o 0,2%. Łączny obrót akcjami na ostatniej sesji przekroczył aż 700 mln zł. Silny popyt na walory spółek o największej kapitalizacji może oznaczać powrót na nasz rynek kapitału zagranicznego.

Wszystko wskazuje, że do zakupów przystąpiły także rodzime fundusze emerytalne, które we wrześniu i w październiku wstrzymywały się z inwestycjami w akcje. Ożywienie na rynku próbują także wykorzystać drobni inwestorzy. Część z nich stara się już realizować zyski, o czym świadczy wysoki obrót na Pekao (łącznie ? 320 mln zł) przy 5,1-proc. wzroście na fixingu i 3,2-proc. ? w ciągłych. To oni bowiem kupili większość papierów banku, sprzedawanych ostatnio z dyskontem (po 44,1 zł) przez Skarb Państwa w ofercie publicznej.

Popyt na giełdzie koncentruje się na okrętach flagowych GPW. PKN Orlen wzrósł na piątkowym fixingu o 3,2%, TP SA o 4,2%, a Elektrim o 6,7%. Dobrze radzą sobie firmy informatyczne oraz banki. Ożywienie na rynku to z jednej strony efekt ocieplenia na giełdach zagranicznych (taniejąca ropa), a z drugiej ? lepszego, niż się spodziewano, deficytu obrotów bieżących we wrześniu oraz umocnienia polskiej waluty. Bank inwestycyjny Lehman Brother, po ogłoszeniu danych o deficycie, zdecydował się skorygować prognozę tego wskaźnika na przyszły rok dla Polski z 6,2% do 5,7% PKB. Więcej w PARKIECIE

DARIUSZ JAROSZ