Sprzedaż w ofercie publicznej do 50 proc. akcji PZU SA w 2001 roku, jak to planowął Skarb Państwa, po złożeniu przez MSP pozwu o unieważnienie umowy prywatyzacyjnej PZU jest nierealna - uważa prezes PZU SA Jerzy Zdrzałka. "Po działaniach MSP i prawdopodobnym długotrwałym sporze sądowym prywatyzacja spółki w przyszłym roku jest nierealna" - powiedział Zdrzałka w poniedziałek na konferencji prasowej. W piątek MSP złożyło pozew o unieważnienie umowy sprzedaży 30 proc. akcji PZU SA zawartej z konsorcjum Eureko i BIG Banku Gdańskiego SA w listopadzie 1999 roku, gdyż uznało, że konsorcjum wprowadziło Skarb Państwa w błąd co do rzeczywistych intencji, nie chcąc rozwijać działalności ubezpieczeniowej, lecz chronić akcjonariat BIG BG. Zdrzałka, któremu jako prezesowi PZU SA Skarb Państwa odmówił w zeszłym tygodniu zaufania, powiedział, że niemożliwość prywatyzacji PZU w przyszłym roku oznacza wpływy z prywatyzacji o 5 mld zł mniejsze od zakładanych. "Oznacza to uszczerbek dla Skarbu Państwa w wysokości co najmniej 5 mld zł" - powiedział. MSP zaplanowało na przyszły rok 18 mld zł wpływów z prywatyzacji. "Teoretycznie istnieje niebezpieczeństwo, że SP będzie musiał zrekompensować Eureko straty poniesione w Polsce" - dodał Zdrzałka.(PAP)