Reklama

Co dalej ze spółkami komputerowymi?

Publikacja: 30.11.2000 11:44

Cechą charakterystyczną trwającej fali wzrostowej jest odwrót inwestorów od spółek komputerowych. Większość z nich na ostatnich wzrostach nie tylko, że nie zyskało, ale wręcz straciło na wartości. To na pewno zasługa sytuacji na rynkach światowych, gdzie również branża nowych technologii jest w niełasce. Skala niechęci do spółek komputerowych jest tak wielka, że niektóre zniosły całe fale wzrostowe z internetowej hossy. Analizując sprawę bez emocji trzeba jednak zauważyć, iż wycena tych spółek zbliżyła się do rzeczywistości. Biorąc pod uwagę sytuację na Nasdaq, gdzie każda kolejna spadkowa fala jest coraz krótsza, można spodziewać się wyhamowania spadków na amerykańskim rynku nowych technologii, co zapewne będzie miało przełożenie na wyższą wycenę polskich IT. Poprawa kondycji spółek tej branży powinna pomóc WIG20 w pokonaniu linii trendu spadkowego.

Dzisiaj wszystkie spółki z branży komputerowej solidarnie tracą. I to dużo. Prokom prawie 7%, Optimus 6,5%, Softbank 3,5%, Comarch 3%. Nawet do tej pory silny Computerland po nieudanej próbie ataku na linię trendu spadkowego, spada o 6%.

Jednak z punktu widzenia analizy technicznej sytuacja tego sektora nie wygląda aż tak tragicznie. Największe nadzieję wiąże z opisywanym już przeze mnie Softbankiem.

Możliwa poprawa sytuacji branży komputerowej nie zmienia jednak mojego poglądu, iż liderów wzrostów w średnim terminie należy poszukiwać wśród spółek z innych branż.

Krzysztof Stępień

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama