Reklama

Dymisja ministra skarbu nie zaskoczy rynków

Publikacja: 28.02.2001 09:11

Dymisja ministra skarbu Andrzeja Chronowskiego nie zaskoczy rynków, gdyż jego decyzje między innymi w sprawie PZU SA, podważały wiarygodność Polski - uważa Krzysztof Rybiński, główny ekonomista ING Barings.

"Nie jestem zaskoczony decyzją premiera. Myślę, że można było mieć wiele zastrzeżeń, co do tego w jaki sposób minister skarbu chciał, aby MSP było aktywnym inwestorem w spółkach, co źle wpływało na procesy prywatyzacyjne" - powiedział Rybiński PAP we wtorek po przyjęciu przez premiera dymisji ministra skarbu.

Zdaniem Rybińskiego podany przez Chronowskiego powód dymisji jest jedynie formalnością.

"Zawsze jest formalny powód" - powiedział. Chronowski, jako powód swojej rezygnacji podał fakt, iż resort skarbu okupuje poseł Gabriel Janowski, który "chroniąc się za immunitetem, sparaliżował pracę resortu".

Janowski okupuje od kilku dni MSP, gdyż chce w ten sposób wyrazić poparcie dla utworzenia państwowego holdingu Polski Cukier zamiast prywatyzacji cukrowni, do czego minister Chronowski nie chciał dopuścić.

Reklama
Reklama

Jego zdaniem wybór na ministra skarbu wiceministra wskazuje, że kontynuowane będą dotychczasowe procesy prywatyzacyjne. Rybiński powiedział, że ostatnio pojawiały się sygnały od inwestorów zagranicznych, zaniepokojonych sytuacją wokół PZU, którzy obawiali się ponadto obniżenia tempa prywatyzacji i wzrostu związanego z nią ryzyka, jeżeli Skarb Państwa łamie wcześniej podpisywane umowy.

W listopadzie ubiegłego roku minister skarbu wniósł do sądu o unieważnienie umowy prywatyzacyjnej PZU, zawartej rok wcześniej. Konsorcjum za 3 mld zł kupiło 30 proc. PZU, a Chronowski zarzucał mu, że zrobiło to, żeby chronić akcjonariat BIG BG. Mniejszościowy akcjonariusz złożył skargę w Komisji Europejskiej i zwrócił się do niej o ochronę swoich interesów w Polsce.

Konflikt w PZU postawił pod znakiem zapytania możliwość przeprowadzenia w tym roku oferty publicznej do 50 proc. akcji PZU, w wyniku której Skarb Państwa mógłby otrzymać około 5 mld zł.

Media spekulowały, że wpływ na Chronowskiego mają były, skonfliktowany z mniejszościowym akcjonariuszem PZU, prezes tej spółki Władysław Jamroży, usunięty ze stanowiska za czasów Wąsacza oraz prezes PZU Życie SA Grzegorz Wieczerzak.

Minister Skarbu próbował przejąć także pośrednią kontrolę nad kilkoma Narodowymi Funduszami Inwestycyjnymi oraz oskarżył firmy zarządzające pozostałymi NFI o łamanie zasad programu NFI i niegospodarność. Ponieważ Skarb Państwa jest mniejszościowym akcjonariuszem w NFI, poszukiwał sojuszników wśród innych prywatnych akcjonariuszy.

Zdaniem Rybińskiego na niekorzystny wizerunek ministra Chronowskiego wpłynęła też sprawa przetargu na operatora systemu on-line w Totalizatorze Sportowym.

Reklama
Reklama

"Zdaniem rynku nie odbywał się on w sposób przejrzysty, nie było bowiem jasnych kryteriów wyboru operatora, do czego dołożył się jeszcze konflikt miedzy ministrem Baucem a ministrem Chronowskim. To dodatkowo podważało wiarygodność w oczach inwestorów zagranicznych" - powiedział.

Minister skarbu i minister finansów od grudnia nie mogli dojść do porozumienia w sprawie obsady rady nadzorczej Totalizatora Sportowego. I choć ostatnio wydawało się, że konflikt został zażegnany, gdyż rada została uzupełniona, jednak przedstawiciele MF wycofali się z niej. (PAP)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama