Po fali spadków na wczorajszej sesji powiało optymizmem. WIG20 zyskał 1,51%, a TechWIG 2,15%. Przy rosnących kursach akcji zwiększyły się obroty na trzech najbardziej płynnych spółkach: TP SA, Elektrimie i PKN ORLEN. Mimo atrakcyjności wielu papierów, analitycy są podzieleni w prognozowaniu ruchu rynku w najbliższym czasie.? Wycena spółek nie zmienia się z dnia na dzień. To, co obserwowaliśmy w ostatnich dniach i tygodniach na warszawskiej giełdzie, miało więcej wspólnego z nastrojami panującymi na rynku niż z fundamentami ? uważa Michał Woźniak, doradca inwestycyjny ABN Amro Asset Management. Jego zdaniem, po ostatniej wyprzedaży wiele spółek osiągnęło już bardzo atrakcyjne poziomy cen, co z pewnością nie uchodzi uwagi inwestorów długoterminowych. ? Spadki na giełdzie są wynikiem obaw o perspektywy wzrostu gospodarczego. Otwartym pytaniem pozostaje, czy wszystkie złe wiadomości zostały już zdyskontowane ? mówi M. Woźniak.Polscy inwestorzy dobrze odbierają wydarzenia na giełdach za Atlantykiem. Pomimo wielu ostrzeżeń o niższych niż zakładano zyskach indeksy, zwłaszcza Nasdaq, wydają się coraz bardziej odporne na kolejne niepomyślne wiadomości. Zgodnie z teoriami, taka odporność po dużych spadkach zapowiada zmianę trendu.Zdaniem Jacka Lichoty, doradcy inwestycyjnego ING BSK Asset Management, wczorajsze wzrosty na GPW są jedynie odreagowaniem rynku. Uważa on, że o powrocie trendu wzrostowego na giełdę będzie można mówić dopiero wtedy, gdy indeksy pokonają poprzednie maksima i poprawi się klimat w gospodarce. ? Po takich spadkach, jak ostatnio, kupować może każdy. Trudno stawiać jednoznaczne twierdzenia, kto może obecnie generować popyt ? twierdzi J. Lichota. ? Polskiej gospodarce i giełdzie szkodzą wysokie realne stopy procentowe. Nadal bardziej opłacalne są inwestycje w bezpieczne papiery ? dodał.
G.B.