Po emisji akcji spółki Skarb Państwa będzie nadal miał nad nią kontrolę, posiadając pakiet 51% głosów na WZA spółki. 15% walorów nabędą nieodpłatnie pracownicy firmy. Chemia ciężka nie ma jeszcze swoich reprezentantów na GPW. Puławy będą pierwszą firmą z tego sektora. Aldona Kamela-Sowińska jeszcze przed jej nominacją na stanowisko szefa resortu zapowiadała, że prywatyzacja sektora chemii ciężkiej zakończy się na przełomie 2001 i 2002 roku. Na początku bieżącego roku twierdziła, że dla każdego zakładu oddzielnie będzie rozważała najlepszy sposób prywatyzacji. Zgodnie z obecnie prezentowaną strategią, dla pozostałych zakładów chemicznych będą poszukiwani inwestorzy, którym MSP sprzeda pakiety dające do 80% głosów na WZA. Jedynie Puławy trafią na giełdę. Zdaniem minister, zakłady te nie muszą przechodzić gruntownej modernizacji i prywatyzacja przez GPW jest dla nich najlepsza.
Zarząd spółki, po opracowaniu własnego programu inwestycyjnego na początku 1998 roku, wystąpił z wnioskiem o jego realizację do Ministerstwa Skarbu. Puławy chcą, aby nastąpiło podwyższenie kapitału firmy i jednoczesna sprzedaż części państwowych akcji. ? Chcielibyśmy, aby papiery kupiły zarówno instytucje finansowe, jak i drobni inwestorzy. Sektor chemiczny rozwija się stabilnie, tak więc zakup naszych walorów można traktować jaką długoterminową inwestycję ? powiedział PARKIETOWI Marek Sierpawski, rzecznik prasowy Puław. Jego zdaniem, priorytetowym celem spółki jest obecnie sprzedaż publiczna akcji spółki. Pozyskanie inwestora strategicznego nie jest przez zarząd brane pod uwagę. Prywatyzacja przez giełdę ma zapobiec po-działowi zakładów. Ministerstwo odrzuciło wcześniej propozycje zakupu najatrakcyjniejszych części spółki.
Puławy są krajowym potentatem w produkcji nawozów azotowych, posiadając 50-proc. udział w rynku. Spółka chce się rozwijać w kierunku chemicznym (Puławy są producentem kaprolaktamu wykorzystywanego do produkcji tworzyw sztucznych i melaminy, z której produkuje się m.in. wyroby wodoodporne). ? Obecnie produkcja nawozów stanowi ok. 50% naszych przychodów ze sprzedaży. Docelowo chcielibyśmy, aby udział ten spadł do ok. 30?35% ? stwierdził Marek Sierpawski. Pozwoli to uniezależnić się od cen surowców i materiałów. Rok bieżący będzie prawdopodobnie trudny dla spółki. Niewykluczone że wzrośnie cena gazu, który jest podstawowym surowcem wykorzystywanym do produkcji. Zarząd zakłada też obniżenie popytu na nawozy. Dodatkowo procedury antydumpingowe przeciwko polskim nawozom wszczęte przez Unię Europejską mogą skutkować ograniczeniem w dostępie do rynku unijnego.
Według szacunków zarządu, ubiegłoroczne przychody firmy wyniosły 1 mld 329 mln zł, zysk brutto około 106 mln zł, a zysk netto 66 mln zł.