Prezydent USA George W. Bush ma trudności ze znalezieniem odpowiedniego kandydata, gotowego objąć schedę po Arthurze Levitcie, najdłużej sprawującym ten urząd szefie Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).Ostatnio dwaj czołowi pretendenci, Joseph Grundfest i John Mock, zrezygnowali z ubiegania się o to stanowisko. Ten pierwszy jest profesorem prawa na Uniwersytecie Stanforda i ma za sobą staż w SEC w charakterze komisarza, drugi zaś w przeszłości pełnił jedno z kluczowych stanowisk menedżerskich w banku inwestycyjnym Morgan Stanley Dean Witter. Żaden z nich publicznie nie ujawnił powodów odmowy.Niektórzy uważają, że jednym ze sprawców przeciągającego się procesu wyłaniania następcy Levitta, który stanowisko szefa SEC opuścił dwa miesiące temu, jest Phil Gramm, kierujący senacką komisją bankowości nadzorującą m.in. SEC. Ponoć jest on przeciwny nominacji Jamesa Doty, waszyngtońskiego prawnika związanego z rodziną prezydenta i jej doradcą, byłym sekretarzem stanu Jamesem Bakerem.Po odejściu Levitta jego miejsce przejściowo zajęła Laura Unger, republikanka, która w SEC pracuje od czterech lat. Interesowała się głównie problemami działalności maklerskiej on-line i innymi aspektami rewolucji technologicznej. Była jedyną osobą w kierownictwie SEC, która głosowała przeciwko nowej regulacji dotyczącej upowszechniania istotnych informacji przez spółki publiczne.
W.Z.?Financial Times?