Irena za 1,6 mln zł kupiła prawie 31% akcji firmy Gabriel z Rygi. ? Jest to spółka handlowa współpracująca z blisko 400 sklepami na Łotwie, Litwie i w Estonii. Chcemy tam wejść z naszym szkłem sodowym, czyli szklankami i kieliszkami. Mamy nadzieję, że będzie to przyczółek do dalszej ekspansji na rynek wschodni ? powiedział PARKIETOWI Stanisław Pieciukiewicz, wiceprezes Ireny.W ub.r. sprzedaż szkła sodowego przyniosła Irenie ponad 21 mln zł (przychody ogółem wyniosły prawie 90 mln zł). Połowę z tego stanowił eksport. ? Z naszych analiz wynika, że w krajach nadbałtyckich możemy uzyskać lepsze ceny niż w Polsce. Firma Gabriel zobowiązała się, że w tym roku sprzeda tam wyroby za co najmniej 300 tys. USD (ok. 1,2 mln zł). W następnych latach minimalna kwota obrotów będzie systematycznie wzrastać ? powiedział prezes Pieciukiewicz.Irena w najbliższym czasie powstrzyma się od dalszych inwestycji zagranicznych. Utrzymujący się silny złoty może pogorszyć jej wyniki finansowe. Eksport spółki, w tym głównie kryształów stanowi ok. 70% jej przychodów. ? Nie przypuszczaliśmy, że kurs dolara spadnie poniżej 4 zł. Nasz eksport przy tym poziomie jest jeszcze opłacalny, jednak jego rentowność jest niska. W ubiegłym roku mieliśmy dobre wyniki m.in. ze względu na wysoki kurs dolara. Mamy nadzieję, że w najbliższych miesiącach złoty się osłabi i kurs dolara wzrośnie do ok. 4,5 zł ? powiedział prezes Pieciukiewicz. W 2000 r. zysk netto Ireny wyniósł prawie 5,6 mln zł i był o 30% wyższy niż rok wcześniej.

D.W.