Po ponad półtoragodzinnym okresie stabilizacji na poziomie 1334 pkt. znów zauważalne jest ożywienie na rynku. Nie przyniosło ono jeszcze powrotu do wartości dzisiejszego maksimum, ale jest ono już bardzo blisko. WIG20 ma obecnie 1341 pkt., a obrót zbliżył się do 150 mln zł.
O poprawie nastrojów przed otwarciem amerykańskich rynków świadczy również zachowanie rynku terminowego. Na serii marcowej kontraktów zostało pokonane osiągnięte około południa maksimum, co zniwelowało do 10 pkt. ujemną bazę.
Obecny ruch wzrostowy skorelowany jest w bardzo dużym stopniu z tym, co dzieje się na giełdzie we Frankfurcie. Tam też około 13.00 zostało ustanowione lokalne minimum i od tego momentu tamtejszy DAX pnie się do góry. Obecnie traci 0,7%, a niedawno było to 1,5%. To zasługa utrzymujących się kilkanaście punktów na plusie kontraktów na Nasdaq, które znacznie ocieplają klimat inwestycyjny w Europie.
Bardzo cieszy fakt, że opisywany poziom minimum z jesieni 1998 roku działa jako wsparcie, choć oczywiście nie jest przesądzone, że to właśnie na tym poziomie rynek odnajdzie twardsze dno. Jednak biorąc pod uwagę z jaką łatwością były pokonywane dotychczasowe wsparcia jest to wątły, bo wątły ale zawsze pozytywny element oceny obecnej sytuacji.
Krzysztof Stępień