Budowa ogólnopolskiej infostradyprzez należącą do NFI Jupiter spółkę Pro Futuro pochłonęła już 60 mln zł. Do końca 2003 roku nakłady mają wzrosnąć do 0,5 mld zł. Poza funduszem środki firmie ma zapewnić potencjalny partner branżowy. Niewykluczone jest sięgnięcie do kieszeni inwestorów giełdowych.

Wczoraj spółka, która buduje szerokopasmową sieć telekomunikacyjną (opartą na łączności bezprzewodowej), rozpoczęła świadczenie komercyjnych usług w Warszawie. Wcześniej koncentrowała się na rynku lubelskim, gdzie pozyskała około 300 klientów.Do końca bieżącego kwartału zamierza poszerzyć zasięg sieci o Gdańsk, Katowice, Kraków, Poznań, Szczecin i Wrocław, a do końca br. o kilka kolejnych miast.Firma ma na razie komfortową sytuację ? finansowanie zapewnia jej główny akcjonariusz. NFI obejmując walory przedsiębiorstwa (ma ponad 75% akcji) zapłacił 118 mln zł. ? Jesteśmy więc spokojni, biorąc dodatkowo pod uwagę możliwości zadłużania się, o finansowanie naszego projektu co najmniej do połowy 2002 r. Wówczas powinniśmy generować już duże przychody ? zapewnia Jarosław Plisz, prezes przedsiębiorstwa. Dalsze finansowanie powinien firmie zapewnić inwestor branżowy, ewentualnie kolejny partner finansowy lub giełda. ? Sądzimy, że w tym roku uda nam się pozyskać partnera branżowego dla firmy. Jeśli tak się nie stanie, wówczas w przyszłym roku jesteśmy skłonni wprowadzić Pro Futuro na giełdę, oczywiście, jeśli klimat na rynku poprawi się ? powiedział PARKIETOWI Janusz Pałucki (na fot.), wiceprezes Trinity Management, firmy zarządzającej majątkiem Jupitera.Prezes Plisz uważa przy tym, iż w rozwoju spółce nie zaszkodzi obecny odwrót na rynkach światowych od akcji spółek z sektora IT. ? Rynki urealniły wartość podmiotów inwestujących w internet. Proszę jednak pamiętać, że my nie zajmujemy się działalnością internetową w takim sensie, o jakim zwykle mówiono na rynku. Inwestujemy w infrastrukturę, która ma być bodźcem do rozwoju podmiotów gospodarczych ? twierdzi prezes.Pro Futuro oferuje przedsiębiorstwom i instytucjom szybki dostęp do internetu. Jak zapewnia zarząd, przewaga konkurencyjna ma polegać na wykorzystaniu sieci do kreacji interesujących produktów. ? Liczymy na rozwój usług z wartością dodaną. Chcemy oferować nie tylko stały, szybki dostęp do internetu, ale też usługi hostingowe i inne, aż do zestawiania wirtualnych sieci dla poszczególnych przedsiębiorstw ? twierdzi prezes spółki. Celem firmy jest uzyskanie w najbliższych latach 15-proc. udziału w rynku szybkiego dostępu do internetu. Na razie oferta, ze względu na koszty stosowania technologii, skierowana jest do podmiotów gospodarczych i instytucji, jednak w przyszłości Pro Futuro może wyjść z nią do osób fizycznych.Rozwój Pro Futuro ma ogromne znaczenie dla Jupitera, największego z funduszy notowanych na GPW. W wycenach analitycy wskazują, że jego udziały w Pro Futuro warte są około 250 mln zł, co daje ponad 4 zł na papier NFI. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w najnowszych raportach analitycy są skłonni jeszcze podwyższać tę wycenę. Dla porównania, kapitalizacja Jupitera na GPW wynosi obecnie niespełna 200 mln zł, a kurs w wyniku ostatnich spadków obniżył się do około 3 zł. Z powodu Pro Futuro Jupiter jest bezsprzecznym rekordzistą wśród NFI, jeśli chodzi o wartość nowych inwestycji.

Krzysztof [email protected]