ivendi Universal jest gotów zawiesić postępowanie arbitrażowe wobec Elektrimu po tym, jak Elektrim zgodził się na przekazanie działań zarządu spółki pod kontrolę rady nadzorczej - poinformował Vivendi w środowym komunikacie. "Vivendi rozumie, że członkowie rady nadzorczej Elektrimu zdecydowaną większością postanowili poddać zarząd spółki pod kontrolę przewodniczącego rady nadzorczej. Vivendi rozumie, że następne zebranie RN jest wyznaczone na 28 marca" - napisał francuski koncern medialno-telekomunikacyjny Vivendi. Ewa Bojar, rzeczniczka prasowa Elektrimu, poinformowała, że spółka nie udzieli w środę oficjalnego komentarza w tej sprawie, gdyż Elektrim nie uzyskał jeszcze potwierdzenia tej informacji od Vivendi. "Z zadowoleniem odnotowaliśmy jednak informację o gotowości zawieszenia postępowania arbitrażowego przez Vivendi, ale do tej pory nie otrzymaliśmy od Vivendi żadnej oficjalnej informacji na ten temat" - powiedziała PAP Bojar. "Możliwość zawieszenia arbitrażu wskazuje na naszą chęć przywrócenia zaufania i przyjaznych stosunków z Elektrimem oraz wspólnego dążenia do rozwoju sektora telekomunikacyjnego w Polsce" - napisał francuski koncern w komunikacie. Wyjaśnił też, że wbrew sugestiom, które pojawiły się w prasie, jego intencją nie jest działanie na szkodę Elektrimu. "Trzeba jednak pamiętać, że Vivendi jako udziałowiec Elektrim Telekomunikacja ma obowiązek ochrony swoich inwestycji w Polsce wobec powtarzających się i rozmyślnych naruszeń warunków umowy przez zarząd Elektrimu" - napisał. Vivendi pod koniec 1999 roku za 1,24 mld USD nabył 49 proc. akcji firmy Elektrim Telekomunikacja Sp. z o.o., która ma 51 proc. udziałów w PTC, operatora sieci Era GSM, oraz spółkę Bresnan Investment Partners Poland, właściciela telewizji kablowej Aster City. W środowym wydaniu gazeta "Wall Street Journal Europe", powołując się na wypowiedź anonimowego informatora powiązanego z Elektrimem, napisała, że Vivendi wystąpił we wtorek z wnioskiem o zwolnienie prezesa i wiceprezesa Elektrimu, aby w ten sposób pokrzyżować plany współpracy Elektrimu i Deutsche Telekom AG. Czterech z siedmiu członków rady głosowało we wtorek, aby podczas spotkania RN, które ma odbyć się w przyszłą środę, przeprowadzono głosowanie w sprawie odwołania ze stanowisk prezesa Elektrimu Barbary Lundberg i wiceprezesa Jacka Walczykowskiego - napisał "WSJE". Według gazety za usunięciem prezesa i jego zastępcy opowiadają się ci członkowie rady Elektrimu, którzy reprezentują Vivendi, hiszpańską firmę Acciona, holenderski holding Eastbrigde i polską firmę Chemia Polska. "WSJE" cytuje wypowiedź anonimowego informatora o tym, że Vivendi prowadzi grę, która może zakończyć się bankructwem Elektrimu. "A wtedy francuska firma będzie mogła +zebrać+ akcje telekomunikacyjne Elektrimu za odpowiednią cenę" - powiedział. Pod koniec lutego Vivendi Universal wniósł do londyńskiego sądu arbitrażowego pozew, w którym domaga się wydania orzeczenia nakazującego Elektrimowi powstrzymanie się od negocjowania i/lub zawierania jakiejkolwiek umowy z Deutsche Telekom w odniesieniu do telefonii stacjonarnej. DT chce nabyć 51 proc. udziałów w sześciu spółkach zajmujących się telefonią stacjonarną i transmisją danych należących do Elektrimu. Negocjacje w tej sprawie zostały przedłużone do 30 kwietnia. Ponadto Vivendi wniósł o wydanie orzeczenia nakazującego Elektrimowi przeniesienie swoich udziałów w VPN Service i INTER-NET Polska do Elektrim Telekomunikacja Sp. z o.o. za cenę nabycia, zapłaconą przez Elektrim SA za udziały w tych spółkach.

(PAP)