Po firmach high-tech przyszła kolej na spółki typu blue chip

Czwartek przyniósł utrwalenie spadku notowań na głównych giełdach europejskich. Obawiano się bowiem pogorszenia wyników miejscowych firm w następstwie osłabienia koniunktury w gospodarce USA. Od zniżki zaczęły też wczorajsze sesje wskaźniki nowojorskie.

Nowy JorkW środę Dow Jones stracił 234,57 pkt. (2,41%), a Nasdaq 27,67 pkt. (1,49%). S&P 500 spadł o 1,8%. Russell 2000 obniżył się o 1,97%.Początek sesji czwartkowej przyniósł utrwalenie spadku notowań na obu rynkach nowojorskich w związku z niepokojem dotyczącym osłabienia koniunktury w gospodarce amerykańskiej oraz gorszych wyników tamtejszych przedsiębiorstw. Po wyprzedaży akcji firm high-tech notowanych głównie na Nasdaq inwestorzy zaczęli pozbywać się na większą skalę walorów spółek typu blue chip. W efekcie obniżyły się notowania tak znanych firm, jak Merck, Johnson & Johnson czy Philip Morris. Dołączył do nich Procter & Gamble po zapowiedzi redukcji personelu. Spośród spółek high-tech staniały akcje dostawcy oprogramowania dla firm biotechnologicznych Applied Biosystems Group. Uczestnicy giełdy nowojorskiej wyrażali wciąż rozczarowanie zbyt małą obniżką stóp procentowych. Wbrew ogólnej tendencji, zdrożały walory giganta informatycznego Intel, a także innych wytwórców półprzewodników. Dow Jones spadł przed południem o ponad 321 pkt. (3,39%), a Nasdaq stracił 1,57%.LondynPo przejściowym wzroście na parkiet londyński powrócił spadek notowań w związku z pesymistycznymi prognozami wielu spółek oraz niepokojącymi doniesieniami z rynków nowojorskich. FT-SE 100 stracił 226 pkt. (4,08%). Najchętniej pozbywano się akcji firm telekomunikacyjnych Energis, Vodafone Group oraz Cable & Wireless, która jest silnie uzależniona od rynku USA. Staniały też walory banków, zwłaszcza HSBC Holdings, Barclays i Lloyds TSB. Wycofane kapitały lokowano w papiery handlowych firm detalicznych, takich jak Safeway, J. Sainsbury czy Marks & Spencer. Duży był też popyt na akcje przedsiębiorstwa energetycznego Powergen.FrankfurtWe Frankfurcie trwała wyprzedaż akcji Deutsche Telekom. Spadały też notowania koncernów Siemens i ThyssenKrupp oraz spółki Linde, mającej powiązania z rynkiem amerykańskim. Pomimo optymistycznych prognoz, pozbywano się walorów Volkswagena. Jaśniejszym punktem był tylko producent mikroprocesorów Infineon, który liczy na wzrost zamówień. Do godz. 18.00 DAX Xetra obniżył się o 258,57 pkt. (4,6%).ParyżParyski CAC-40 spadł o 198,94 pkt. (3,96%), pozostając na najniższym poziomie od 17 miesięcy. Szczególnie wyraźny był spadek notowań towarzystw ubezpieczeniowych, zwłaszcza Axa, oraz firm medialnych. Wśród tych ostatnich były konglomerat Lagardere, stacja radiowa NRJ i telewizyjna TF1. Pozbywano się również papierów producenta artykułów elektronicznych Thomson Multimedia. Na tym tle uwagę zwracał popyt spekulacyjny na walory wytwórcy mikroprocesorów STMicroelectronics oraz producenta sprzętu telekomunikacyjnego Alcatel.TokioPo wtorkowym wzroście notowań na giełdzie tokijskiej realizowano zyski, co doprowadziło do zniżki indeksu Nikkei 225 o 249,97 pkt. (1,91%). Najchętniej sprzedawano walory sieci supermarketów Ito-Yokado. W mniejszym stopniu staniały walory banku Mizuho Holdings. Obecnie inwestorzy czekają na konkretne posunięcia rządu, które pobudziłyby aktywność w gospodarce japońskiej. O malejącej ostatnio zależności miejscowego rynku od bodźców z USA świadczyło zainteresowanie akcjami firm Fujitsu, Sony i NEC. Spółce Canon sprzyjała pozytywna rekomendacja. Natomiast obniżenie ratingu producenta gier Nintendo spowodowało spadek jego notowań.HongkongŚrodowy spadek indeksów nowojorskich zwiększył obawy przed skutkami załamania koniunktury dla gospodarki Hongkongu. W efekcie indeks Hang Seng spadł o 532,59 pkt. (4,05%) do najniższego poziomu od 17 miesięcy. Najbardziej staniały akcje banku HSBC Holdings i operatora telefonii komórkowej China Mobile. Obniżyły się też notowania konglomeratu Hutchison Whampoa oz jego firmy macierzystej Cheung Kong. n

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI