Firma Oponiarska Dębica SA

Skumulowanie wielu negatywnych informacji oraz ogólne zniechęcenie inwestorów do walorów Dębicy w połączeniu z pierwszymi od czterech lat silnymi dywergencjami na tygodniowych oscylatorach technicznych pozwala na stwierdzenie, że najgorsze już minęło.

AnalizaOtoczenie działalności firm oponiarskich w ciągu ostatniego roku nie było korzystne. W kraju na wyniki polskich firm wpływała stale pogarszająca się sytuacja na rynku motoryzacyjnym. Czynnik ten wzmacniany był kłopotami światowych gigantów, takich jak Bridgestone ? Firestone.Na krajowym rynku można jednakże zaobserwować dychotomię w zakresie kształtowania się kursów akcji dwóch firm reprezentujących branżę oponiarską ? Stomilu i Dębicy. Konflikt pomiędzy akcjonariuszami tej pierwszej przełożył się w zdecydowany sposób na kurs akcji, dając jednocześnie nadzieję na rozwój podobnego scenariusza w przypadku Dębicy.Debiut akcji na rynku giełdowym wypadł przy kursie 13,20 zł. I od tego czasu kurs piął się nieprzerwanie do góry, aż do ustanowienia historycznego maksimum na poziomie 112 zł. To oznaczało wzrost o około 99 zł, czyli 760%. Następnie kurs rozpoczął trend spadkowy w oparciu o ukształtowaną na przestrzeni prawie dwóch lat formację głowy i ramion, osiągając na ostatnich sesjach poziom około 26 zł.Aktywność rynku wyrażana obrotami, jaka towarzyszyła spadkom w ostatnich trzech miesiącach, pozwala na postawienie tezy o wyczerpywaniu się potencjału bessy. Spadkom w tym okresie towarzyszyły silne dywergencje tak na dziennym, jak i tygodniowym Ultimate oraz na dziennym RSI. Warto podkreślić, iż pojawiły się one pierwszy raz w czasie trwającej już czwarty rok bessy. Ciekawe wnioski płyną również z analizy wskaźnika akumulacja-dystrybucja, który w ujęciu dziennym wyraźnie zaczął w połowie marca zwyżkować, a biorąc pod uwagę wykres tygodniowy, nie spadł poniżej dna z jesieni 1999 roku, choć przełamał kształtowany wtedy trend wzrostowy. To znacznie osłabia wymowę sygnałów generowanych przez ten oscylator.Wskazania te potwierdzane są w sposób niezwykle silny wnioskami płynącymi z analizy dziennych wskaźników w perspektywie ostatnich czterech miesięcy. Ultimate przełamał wielomiesięczny trend spadkowy, potwierdzając to ruchem powrotnym i utworzeniem wspomnianych pozytywnych dywergencji. Podobnie zachował się dzienny RSI i akumulacja ? dystrybucja. Jednocześnie kurs przełamał najszybszą z wielu linii opisujących trend spadkowy, których w związku z długim okresem trwania bessy można narysować wiele. Ma to także swoją zaletę w postaci możliwości łatwej oceny siły rynku. Przebicie każdej kolejnej linii będzie miarą jego wzmacniania.Należy także pamiętać, iż akcjogram nadal pozostaje pod linią długoterminowego trendu spadkowego, która obecnie przebiega na poziomie około 35-36 zł.Układ średnich także pozostaje charakterystyczny dla trendu spadkowego.StrategiaPrzyjmując założenie, iż jesteśmy świadkami tendencji odwracania średnioterminowego trendu na wzrostowy, należy uwzględnić fakt, że dotychczasowa tendencja trwała prawie cztery lata. Zatem nie należy się spieszyć z podjęciem decyzji o zajęciu pozycji, bowiem liczba oporów, jakie pozostały do pokonania, nie pozwoli do czasu pokonania długoterminowej linii trendu spadkowego prowadzonej po szczytach z października 1997 r., marca 1998 r. i sierpnia 2000 r., znajdującej się obecnie na wysokości około 35,50 zł, na dynamiczne wzrosty. Dopiero jej pokonanie powinno być zachętą do długoterminowego zaangażowania w te walory.Obecna fala wzrostowa powinna zatem wynieść kurs ponad średnią SK-45 i linię trendu spadkowego, łączącą szczyty z listopada ub.r. i stycznia br., która obecnie przebiega na poziomie około 29,00 zł, a potem ponad kolejną linię prowadzoną po szczytach z sierpnia i listopada minionego roku (około 30,50 zł).Wybicie poniżej poziomu ostatniego dna około 26 zł przekreśli szanse na realizację opisanego scenariusza. n