Grzegorz Wieczerzak, prezes PZU Życie, stwierdził, że nie może się podaćdo dymisji, ponieważ nikt nie wskazał mu menedżerów, którzy byliby gotowi objąć stanowisko prezesa spółki. W tej sytuacji zamierza pozostaćna stanowisku do czasu ZWZA spółki.
? Zapowiadałem już wcześniej, że w takich warunkach, w jakich działa obecnie grupa PZU, nie zamierzam kandydować na następną kadencję. Jest to w mojej ocenie naturalny sposób pożegnania się z firmą ? stwierdził wczoraj prezes PZU Życie Grzegorz Wieczerzak(na fot.). Oznacza to, że jego władza w spółce skończy się na ZWZA, do którego dojdzie najprawdopodobniej pod koniec czerwca br. Tymczasem minister skarbu Aldona Kamela-Sowińska już wcześniej zapowiedziała odwołanie go ze stanowiska ze względu na to, że jego działania ?zagrażają stabilności struktury gospodarczej kraju?. Uniemożliwiła jej to rezygnacja części członków rady nadzorczej spółki. Poszukiwane są jednak inne sposoby. Ostatnio wśród spekulacji pojawiła się i taka, że walne w tym celu miałby zwołać Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń. Pozostawanie G. Wieczerzaka na stanowisku ma być główną przeszkodą w negocjacjach MSP z Eureko na temat uporządkowania sytuacji w grupie PZU. ? Nie sądzę, bym był główną przeszkodą w zakończeniu rozmów ? twierdzi prezes Wieczerzak.Odpowiadając na pytanie PARKIETU, czy w grę wchodzi złożenie przez niego jeszcze przed ZWZA dymisji, odpowiedział, że trzeba brać pod uwagę także poczucie odpowiedzialności za losy spółki. ? Proszę pamiętać, że właściwie nie ma rady nadzorczej PZU SA, podobnie jest w PZU Życie, nie wiadomo, czy legalny jest obecny zarząd PZU SA. W tej sytuacji ważne jest zachowanie zdolności do zarządzania spółką ? stwierdził G. Wieczerzak. Przyznał jednak, że był gotów do dymisji. ? Pytałem minister skarbu, kto miałby objąć moje stanowisko, ale nie uzyskałem odpowiedzi. Z gospodarczego punktu widzenia nie jest dobrym rozwiązaniem ograniczanie się tylko do usuwania osób ze stanowisk. Chciałbym wiedzieć, czy jest w ogóle na kilka miesięcy przed wyborami ktoś gotowy zarządzać PZU Życie ? stwierdził.Przypomniał również, że wczoraj KERM miał pracować nad rządowym stanowiskiem wobec poselskiej propozycji powołania komisji śledczej do zbadania prywatyzacji PZU. Podtrzymał ocenę, że sprzedaż akcji PZU konsorcjum Eureko ? BIG-BG odbyła się na warunkach niekorzystnych. Wynegocjowana z Eureko cena była, jego zdaniem, zbyt niska, w każdym razie zdecydowanie zbyt niska w relacji do przekazanych inwestorowi uprawnień.Prezes wypowiedział się także w sprawie NFI. Przyznał, że PZU Życie jest zainteresowane sprzedażą akcji 7 NFI, Foksala i Zachodniego NFI. ? Na przykład, w 7 NFI free float wynosi zaledwie 10%. Resztę akcji mają inwestorzy strategiczni. W tej patowej sytuacji musieli się dogadać między sobą, który z nich będzie bardziej strategiczny. Nie mogliśmy się porozumieć co do przejęcia firmy zarządzającej. Stosunek oferowanej i oczekiwanej ceny wynosił jak 1 do 2. Stąd decyzja o niezwiększaniu przez PZU Życie zaangażowania w NFI i wyjściu z tej inwestycji ? stwierdził prezes.
K.J.