Niejasne perspektywy gospodarki amerykańskiej
Niejednoznaczna ocena koniunktury w gospodarce USA sprawiła, że od początku sesji piątkowej na rynkach nowojorskich zabrakło jednolitej tendencji. Z kolei brak wyraźnych bodźców zza oceanu doprowadził do osłabienia lub zahamowania początkowego wzrostu indeksów europejskich.
Nowy JorkW czwartek Dow Jones wzrósł o 13,71 pkt. (0,14%), natomiast Nasdaq spadł o 33,56 pkt. (1,81%). S&P 500 stracił 0,46%. Russell 2000 obniżył się o 0,15%.Zgodnie z przewidywaniami ekspertów, piątkowe sesje na obu rynkach nowojorskich zaczęły się od zwyżki notowań. Przyczynił się do niej spory popyt spekulacyjny ze strony inwestorów indywidualnych na bardzo tanie walory licznych spółek. Tymczasem fundusze inwestycyjne korygowały swoje portfele przed końcem kwartału, starając się włączyć do nich akcje, które mają szanse na wzrost notowań.Później początkowy wzrost został przyhamowany. Na zachowanie inwestorów mogły wpłynąć dane opublikowane przez University of Michigan, dotyczące zaufania, jakim gospodarkę amerykańską darzą konsumenci. Potwierdziły one analogiczne dane ogłoszone ostatnio przez firmę Conference Board, wykazując, że Amerykanie, po raz pierwszy od kilku miesięcy, liczą na poprawę koniunktury. Perspektywa ta może jednak zniechęcić Zarząd Rezerwy Federalnej do kolejnych obniżek stóp procentowych, na które bardzo liczą inwestorzy.Dow Jones zyskał przed południem ponad 45 pkt. (0,46%), natomiast Nasdaq obniżył się w tym czasie o 0,22%.LondynNa uwagę zasługiwał w Londynie znaczny popyt na akcje przedsiębiorstw tradycyjnych branż. Szczególnie chętnie kupowano walory firm farmaceutycznych GlaxoSmithKline i AstraZeneca. Powodzeniem cieszyły się też papiery towarzystwa naftowego BP Amoco, banków oraz potentata górniczego Rio Tinto, który otrzymał przychylną rekomendację. Staniały natomiast akcje sieci domów towarowych Marks & Spencer, firmy high--tech Marconi i giganta przemysłu chemicznego ICI. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie o 45,3 pkt. (0,81%) wyższym.FrankfurtFrankfurcki DAX Xetra spadł do godz. 18.00 o 33,25 pkt. (0,57%) wobec braku pozytywnych bodźców z Nowego Jorku. Najchętniej kupowano akcje Dresdner Bank, Commerzbank, Deutsche Bank i HypoVereinsbank. Podobnie było z walorami Allianz i Münich Re. Jako powód podawano nadzieje na konsolidację sektora finansowego. Staniały natomiast akcje ThyssenKrupp oraz dostawcy oprogramowania SAP i innych firm high-tech.ParyżNa giełdzie paryskiej uwagę zwracał wzrost notowań EADS ? większościowego udziałowca Airbus Industrie. Powodem była rezygnacja firmy Boeing z produkcji nowej wersji modelu 747. Tymczasem potentowi ubezpieczeniowemu Axa sprzyjały rozmowy w sprawie współpracy z Deutsche Bank. Zdrożały też akcje banków Credit Lyonnais jako atrakcyjnego obiektu ewentualnego przejęcia oraz BHP Paribas i Société Générale. Realizacja zysków pobudziła spadek notowań grupy medialnej Lagardere, a nieprzychylne rekomendacje ? zniżkę ceny akcji producenta sprzętu telekomunikacyjnego Alcatel. CAC-40 wzrósł o 22,53 pkt. (0,44%).TokioNiższy kurs jena sprzyjał japońskim firmom o profilu eksportowym. Szczególnie wyraźnie wzrosły notowania Honda Motor. Natomiast zabrakło jednolitej tendencji, jeżeli chodzi o zmiany cen akcji przedsiębiorstw high-tech. Staniały walory Sony, Toshiba i Advantest, natomiast zdrożały papiery NEC. Ze względu na koniec roku finansowego uczestnicy rynku korygowali portfele inwestycyjne, co wywołało spore wahania notowań. Nikkei 225 spadł ostatecznie o 72,66 pkt. (0,56%). Inwestorzy czekają teraz na zapowiadane posunięcia rządu, które mają ożywić gospodarkę oraz rozwiązać problem złych długów obciążających banki.HongkongNa giełdzie w Hongkongu nadal taniały akcje firmy Pacific Century CyberWorks w związku z jej gorszymi wynikami i złymi perspektywami. Zeszłoroczna strata netto spowodowała też spadek notowań Jilin Chemical Industrial. Natomiast chętnie inwestowano w walory firmy COSCO zajmującej się leasingiem kontenerów. Hang Seng podniósł się o 82,75 pkt. (0,65%). n
Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI