Goldman Sachs analizuje polską gospodarkę
Poprzedni cykl podwyższania stóp procentowych zaszedł za daleko, zaszkodził wzrostowi gospodarczemu a w bliskiej przyszłości nie da się tego odwrócić ? uważa Goldman Sachs, analizując polską gospodarkę. W ciągu najbliższych 12 miesięcy spodziewa się on obniżki stóp o 250?300 pkt. bazowych.W ciągu ostatnich 3?4 lat polityka monetarna w Polsce nie nastawiała się na długofalowe kształtowanie trendu inflacji, ale ograniczała się do rozpaczliwego reagowania na już zaszłe wydarzenia ? stwierdza zajmujący się Polską ekonomista z Goldman Sachs.Zwraca on uwagę, że kształtowanie stopy inflacji środkami polityki monetarnej generalnie nie odnosi większych sukcesów w krajach zaliczanych do rynków nowych, czego powodem jest płytkość ich rynków finansowych. W przypadku Polski, gdzie inflacja reaguje na zmiany stóp procentowych z opóźnieniem wynoszącym od 6 do 24 miesięcy, kształtowanie jej w taki sposób jest niemal dosłownie niemożliwe. Znacznie szybciej, bo w ciągu około 3 miesięcy, można by takie efekty uzyskiwać kontrolując kurs złotego, ale jak wykazał przykład Rosji w 1998 r. a Turcji i Argentyny w tym roku, łączy się to z dużym ryzykiem spowodowania głębokiego kryzysu finansowego.Kolejnym powodem nieskuteczności zabiegów zmierzających do kształtowania stopy inflacji jest, według Goldman Sachs, rozległa baza wskaźnika inflacji cen konsumpcyjnych. Decydując się na tak bogatą jego zawartość ? stwierdza ekonomista tego banku ? polskie władze wyznaczyły sobie zadanie prawie niemożliwe do realizacji, bowiem na wiele objętych nim pozycji, jak np. ceny ropy naftowej lub artykułów spożywczych, nie mają one żadnego wpływu. Nic dziwnego więc, że dotychczasowy dorobek RPP w realizacji celów, jakie wyznaczyła ona sobie sama, jest tak koszmarny.Goldman Sachs zarzucił RPP, że ignoruje dobrze znane opóźnienie, z jakim inflacja reaguje na zmiany stóp procentowych i w konsekwencji przyczynia się do rozhuśtania procesów makroekonomicznych. W ten sposób więc, na początku 1998 roku zaczęto energicznie obniżać stopy procentowe reagując na ówczesne oznaki zwalniania tempa wzrostu gospodarczego i wysoki poziom realnych stóp procentowych, a proces ten przyspieszono pod wpływem wzrostu realnego kursu złotego i spadku cen ropy naftowej. Gdy jednak na początku roku 1999 ceny ropy naftowej niemal się podwoiły, a realny kurs złotego znacznie spadł, podjęte od początku roku podwyżki stóp procentowych nie miały szans wpłynięcia na rozwój sytuacji. Z kolei, na początku 2000 r., gdy reagując na wcześniejsze obniżenie stóp procentowych inflacja wzrosła w lipcu do 11,6%, RPP ?przedobrzyła? podwyżki stóp procentowych i zapowiedziała, że pierwsza obniżka zapewne nie nastąpi wcześniej niż w połowie roku 2001. Już pod koniec 2000 r., z powodu szybkiego spadku inflacji, realne stopy procentowe powróciły do 12%, czyli poziomu, jaki istniał na początku 1998 r.Autor raportu wyraża nadzieję, że zgodnie z sugestiami jej nowego przewodniczącego, RPP zacznie obecnie działać mając na widoku bardziej długofalową perspektywę ? i że ?w milczący sposób przyzna, że poprzedni cykl podwyższania stóp procentowych, który zaszedł za daleko, już zaszkodził wzrostowi gospodarczemu, czego w bliskiej przyszłości nie da się już odwrócić?. Goldman Sachs prognozuje, że w najbliższych 12 miesiącach będzie ona obniżać stopy procentowe nie uderzeniowo, ale w sposób stopniowy, łącznie o 250?300 punktów bazowych, zaś procesowi temu będzie towarzyszyć równie stopniowy spadek kursu złotego wobec walut głównych partnerów handlowych Polski.
Mariusz Kukliński (Londyn)