Analiza Deutsche Banku
Pekao SA znajduje się na liście czołowych rekomendacji Deutsche Bankw sektorze bankowym w makroregionie rynków nowych Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. Jako jedyny spośród czterech bankóww tej grupie otrzymał zalecenie zdecydowanie kupuj (jego cenę docelową określono na 89 zł).
Pozostałe banki to Ceska Sporitelna, Grecki Bank Narodowy i południowoafrykański Stanbic.Godne uwagi jest, że o ile owe trzy banki zostały umieszczone na tej liście według kryteriów ?odgórnych? ? prognozowanej wysokiej stopy wzrostu gospodarczego i możliwości redukcji stóp procentowych (chociaż DB wskazuje, że takie możliwości istnieją również w Polsce), to Pekao znalazł się tam dzięki rezerwom, wyzwalanym w wyniku jego własnej restrukturyzacji.DB wyraża zaufanie do przedstawionej przez zarząd Pekao prognozy ograniczenia kosztów, ale w świetle spodziewanego obniżenia tempa wzrostu PKB uważa, że prognoza jego przychodów jest nadmiernie optymistyczna, zwłaszcza jeśli chodzi o marżę odsetkową netto i dochody prowizyjne. Mimo to DB spodziewa się, że tegoroczny zysk Pekao będzie wyższy od ubiegłorocznego o 48% (w przeliczeniu na jedną akcję DB prognozuje 6,90 zł w tym roku, 8,10 zł w przyszłym i 8,60 zł w 2003 r., przy rentowności kapitału wynoszącej w tym i w przyszłym roku 18,9%, a w r. 2003 ? 17,2%).Zdaniem DB, Pekao jest przygotowany do uczestniczenia w możliwych inwestycjach grupy Unicredito w innych instytucjach finansowych w Polsce. Spodziewanym przedmiotem takiej inwestycji jest EFL.Analizując efektywność gospodarowania kapitałem przez banki w makroregionie EBWA, analitycy Deutsche Bank stwierdzają, że chociaż przeciętny, ważony współczynnik wypłacalności polskich banków (12,5%) nie wskazuje, że ich kapitał jest znacznie zawyżony, to wskaźnik ten nie odzwierciedla faktu, że zasadnicza większość owego kapitału zaliczana jest do obciążonej najmniejszym ryzykiem kategorii I. To właśnie jest ? ich zdaniem ? jednym z głównych powodów niskiej rentowności kapitału (przeciętnie 15,5%).Względne przekapitalizowanie polskich banków jest, według Deutsche Bank, skutkiem nałożonych przez Generalny Inspektorat Nadzoru Bankowego rygorystycznych ograniczeń możliwości operowania kapitałem II kategorii, jak też ?nadmiernie ostrożnościowych? wymogów, stawianych potencjalnym inwestorom. Komentując wejście w życie nowych przepisów dotyczących ekspozycji banków wobec ryzyka kursowego, analitycy DB sądzą, że nie wywrą one istotniejszego wpływu, ponieważ zaangażowanie banków w tej dziedzinie jest niewielkie. Szczególnie interesujące jest ich spostrzeżenie, że dla bardziej efektywnego wykorzystania kapitału niektóre banki mogą podjąć wykup własnych akcji lub zacząć wypłacać pokaźne dywidendy.Analizując sytuację makroekonomiczną Polski, Deutsche Bank ? podobnie jak kilka innych banków zagranicznych ? stwierdza, że restrykcyjna polityka monetarna w widoczny sposób odbiła się na dotychczasowym rozmachu polskiego wzrostu gospodarczego. Pod warunkiem że NBP będzie nadal obniżać stopy procentowe ? sądzi DB ? tegoroczny wzrost PKB może spaść do 3,5?4,0%. Zdaniem DB, wysokie realne stopy procentowe, które obecnie wynoszą około 10%, odbijają się również negatywnie na jakości aktywów bankowych i dynamice akcji kredytowej. Nawet zakładając, że nominalne stopy procentowe spadną w tym roku o 3 pkt. proc., a inflacja zmniejszy się do 7%, realne stopy procentowe wyniosą 8%, co będzie nadal wysokim poziomem i nie pozwoli na większe ożywienie akcji kredytowej (prognozowanej co najwyżej na 15?20%), zwłaszcza że popyt na kredyty na zakup samochodów w ciągu dwóch kolejnych lat spadł o 20?30%, a portfela kredytów hipotecznych polskie banki nie będą w stanie zasadniczo zwiększyć, bo nie mają potrzebnej do tego infrastruktury. DB spodziewa się, że redukcje stóp procentowych mogą przynieść 7-proc. spadek kursu złotego wobec dolara.Deutsche Bank podkreśla, że w rachunkach strat i zysków polskich banków giełdowych wkrótce zaczną odbijać się pozytywne efektestrukturyzacji, podjętej po uzyskaniu przez nie inwestorów strategicznych oraz nakładów na rozbudowę sieci terenowej, w postaci zmniejszonych inwestycji w środki trwałe oraz kosztów działalności operacyjnej.
Mariusz Kukliński (Londyn)