Łukbut SA poinformował we wtorek, że 2 kwietnia otrzymał zawiadomienie z Sądu Rejonowego w Siedlcach o złożeniu przez firmę Faster z Chełmży wniosku o upadłość. Zdaniem prezesa Łukbutu wniosek jest bezzasadny. "Wniosek ten wynika z naszego rzekomego zadłużenia w wysokości 54.000 zł wobec jednego z dostawców, który pomimo, że zwróciliśmy partię materiałów produkcyjnych z powodu złej ich jakości, domaga się zapłaty" - powiedział PAP prezes Łukbut Krzysztof Śledziński. Zdaniem prezesa w ten sposób firma Faster próbuje wymusić na Łukbucie zapłatę spornej należności. "Sprawa jest w sądzie i dopóki nie będzie prawomocnego wyroku, nie będziemy regulować tego zobowiązania. Firma Faster próbuje nas przymusić do ugody" - powiedział Śledziński. Jednocześnie dodał, że Łukbut skieruje sprawę do prokuratury i powiadomi KPWiG, jeżeli się okaże, że sąd oddali wniosek o upadłość, a jego złożenie zostało wykorzystane spekulacyjnie do obniżki kursu giełdowego akcji spółki. "Kondycja finansowa Łukbutu się poprawia, wychodzimy powoli z dołka, w który wpadliśmy przed dwoma laty w momencie kryzysu rosyjskiego" - powiedział prezes. Dodał, że płynność finansowa Łukbutu nie jest zagrożona. "Co prawda strata netto za 2000 rok przekroczyła jeszcze 3 mln zł, ale była znacznie niższa niż za rok 1999 gdy wynosiła ponad 8 mln zł" - powiedział Śledziński. W drugiej połowie czerwca Łukbut zamierza przeprowadzić emisję akcji serii B. "Dostaliśmy informacje od naszych akcjonariuszy, że są gotowi objąć tę emisję, w związku z tym jestem spokojny o środki finansowe dla spółki" - dodał prezes. Środki pozyskane z nowej emisji zostaną wykorzystane na budowę wortalu skórzanego B2B, dzięki któremu możliwe będzie utworzenie nowoczesnej sieci handlowej oferującej obuwie i artykuły skórzane. 15 grudnia 2000 roku NWZA zatwierdziło strategię rozwoju spółki na najbliższe trzy lata polegającą na przekształceniu firmy produkcyjnej w handlową. W ubiegłym roku Łukbut zanotował 3,2 mln zł straty netto przy przychodach w wysokości 24,3 mln zł.