Na środowej sesji WIG20 stracił 1,3%, a TechWIG 1,2%. Zdecydowanie wzrosły obroty, które wyniosły 280 mln zł. Po otwarciu na kolejnym, 26 miesięcznym minimum, WIG20 zdołał podczas sesji powrócić powyżej 1300 punktów. W porównaniu do tego, co się wczoraj stało na rynku amerykańskim, przebieg dzisiejszej sesji można określić jako stabilny. Próba powrotu powyżej wczorajszego zamknięcia była jednak nieudana, dlatego trudno mówić o dużej sile warszawskiego rynku.
Spośród spółek z WIG20 na wartości zyskały tylko 3, a 2 nie zmieniły swojego kursu. Zdecydowanie najbardziej aktywnie handlowanym papierem był Elektrim, w przypadku którego właściciela zmieniło 1,75 mln akcji. Ma to związek z zamieszaniem wokół najbliższego WZA spółki i ostatnimi wpadkami ze spłatą długów. Elektrim nie zmieniał już tak gwałtownie swojego kursu, dzisiaj stracił 1,8%. Liderami spadków były Netia (-4,3%), Compland (-4,4%) i TPSA (-2,9%). Za akcje tej pierwszej spółki płacono nawet 28,5 zł, czyli najniżej w historii.
W najbliższym czasie nie ma żadnych sygnałów świadczących o możliwości poprawy koniunktury na GPW. Być może jednak nastroje polepszy odwrócenie się krótkoterminowej tendencji na Nasdaq-u i NYSE, a także na rynkach zachodnioeuropejskich, które ma miejsce obecnie, już po zamknięciu warszawskiego parkietu. Pozytywnym zjawiskiem na warszawskiej giełdzie jest utrzymanie się WIG20 powyżej dołka z połowy ubiegłego miesiąca. Daje to nadzieję na pozostanie głównego wskaźnika GPW w średnioterminowym trendzie bocznym.
Adam Łaganowski
Analityk Parkietu