Zdaniem Grzegorza Wieczerzaka, prezesa PZU Życie, zagwarantowanie Eureko możliwości objęcia 21% akcji PZU w ramach oferty publicznej sprawi, że instytucjonalni inwestorzy nie będą zainteresowani zakupem walorów towarzystwa. Analitycy są odmiennego zdania.

Uważa on także, że ustępstwa Skarbu Państwa w negocjacjach z inwestorem były zbyt duże ? przede wszystkim Eureko nie musi płacić premii za kontrolę. ? W sytuacji, kiedy gwarantuje się przejęcie konsorcjum Eureko-BIG-BG kontroli nad PZU, nie wierzę, by inwestorzy instytucjonalni zgłosili popyt na akcje spółki. Nie będą mogli bowiem liczyć na wzrost wartości akcji ? stwierdził G. Wieczerzak.Analitycy są odmiennego zdania. ? Rzeczywiście, nie będzie można liczyć na próbę przejęcia spółki, ale chodzi przecież o największą firmę ubezpieczeniową, o dużej kapitalizacji, która będzie miała istotny udział w indeksie. Sądzę zatem, że tylko z powodów czysto rynkowych jej akcje będą musiały się znaleźć w portfelach inwestorów instytucjonalnych. Podobnie jak np. akcje Pekao znajdują się w portfelach OFE ? uważa Robert Sobieraj, analityk z DM Banku Handlowego.Prezes Wieczerzak uważa także, że MSP osiągnęło bardzo wątpliwy sukces negocjacyjny z Eureko. ? Jeśli chodzi o podział wpływów w radzie nadzorczej, jest on zgodny z przewidzianym w umowie prywatyzacyjnej. Także pozycja Skarbu Państwa w zarządzie nie wzrosła w zadowalającym stopniu. Tymczasem gwarantuje się inwestorowi objęcie większościowego pakietu bez premii za kontrolę, która na innych rynkach wynosi 15-20% wartości spółki, a czasem nawet 30%. Oceniam, że w przypadku PZU taka premia powinna wynieść ok. 4,5 mld zł, a może nawet trochę więcej ? stwierdził prezes.Jego szacunki uwzględniają zapewne aktualną wycenę PZU Życie sporządzoną na potrzeby wykupu akcji spółki należących do Banku Handlowego. Zgodnie z tą wyceną, której autorem jest Arthur Andersen, PZU Życie warte jest 11,77 mld zł. ? Bardzo chętnie w każdej innej spółce giełdowej zgodziłbym się jako inwestor mniejszościowy na ustępstwa, jakie zaoferowało Eureko, jeśli ktoś zagwarantowałby mi w zamian sprzedaż pakietu ok. 20% akcji, zwłaszcza gdybym w ten sposób osiągał w spółce kontrolę ? twierdzi prezes Wieczerzak.Zdaniem analityków, można jednak uznać, ze Eureko już wcześniej zapłaciło premię za kontrolę. ? Uważam, że cena, jaką konsorcjum zapłaciło za 30% akcji PZU w 1999 r., była, w tamtym momencie, wysoka. Szacowałem wówczas wartość spółki na mniejszym poziomie. W tym sensie można powiedzieć, że już wówczas Eureko płaciło premię za kontrolę ? twierdzi R. Sobieraj.G. Wieczerzak pozytywnie ocenił jedynie nowego prezesa PZU SA. Jego zdaniem, to jedna z tych osób, które dysponują odpowiednimi kwalifikacjami na to stanowisko. Prezes PZU Życie podtrzymał swoje zapowiedzi, że nie będzie kandydował na prezesa towarzystwa życiowego w trakcie ZWZA spółki. Poinformował, że otrzymał już propozycje pracy z innych firm z branży ubezpieczeniowej, kontrolowanych przez prywatny kapitał.Zdaniem prezesa Wieczerzaka, w najbliższym czasie w związku ze zbliżającymi się wyborami należy spodziewać się licznych zmian w spółkach giełdowych bądź przedsiębiorstwach powiązanych z firmami z GPW, w których SP ma udziały. Jako przykład podał zmiany w Polkomtelu. Prezes przyznał, że PZU Życie jest w gronie podmiotów, które żądają zwołania NWZA Elektrimu i wyboru rady nadzorczej w drodze głosowania grupami.? Nasza giełda jest giełdą inwestorów większościowych. Nie ma na niej firm średniej wielkości, biorąc pod uwagę kryteria europejskie, które miałyby zdywersyfikowany akcjonariat. Wyjątkiem jest PKN i Elektrim, ale w tym ostatnim przypadku moim zdaniem w najbliższym czasie nastąpią jakieś rozstrzygnięcia ? stwierdził.Sam G. Wieczerzak, który otrzymał licencję maklerską nr 2, lokuje od kilku lat 99% swoich oszczędności w obligacjach skarbowych. ? Skoro gospodarka nie jest w stanie rosnąć szybciej niż zapotrzebowanie budżetu na pieniądze, to uznałem, że nie należy walczyć z trendem. Żaden sektor nie jest w stanie zapewnić odpowiedniej stopy zwrotu. Giełda jaka jest, każdy widzi. Pozytywnie na tym tle może jedynie wyglądać sektor usług, zwłaszcza finansowych ? stwierdził.

krzysztof jedlak