Na godzinę przed zamknięciem najważniejsze wskaźniki rynków nowojorskich tracą na wartości ? Nasdaq 4% (do 1712 pkt.) , a Dow Jones 2% (do 9710 pkt.). Na rynku elektronicznym po wzrostach w trakcie sesji do 1760 pkt., Nasdaq Composite jest obecnie blisko dziennego minimum. Negatywny nastrój jest głównie wynikiem marcowego raportu o zatrudnieniu, według którego bezrobocie w USA wzrosło do najwyższego od 20 miesięcy poziomu (stopa bezrobocia wynosi obecnie 4,3%). Zdaniem analityków głównym powodem nasilenia się aktywności byków w drugiej połowie wczorajszej sesji było pokrywanie krótkich pozycji przez inwestorów. Znacznie poprawiły się wskaźniki sentymentu, więc można się spodziewać, że rynek zdoła się utrzymać powyżej ustanowionych w środę dołków.
Kolejna seria złych informacji z sektora IT nie jest zaskoczeniem i to nie to wpływa na dzisiejszą obniżkę. Ostrzeżenia co do wyników za II kwartał i zapowiedzi redukcji zatrudnienia wydał Agilent Technologies, a nastroje wśród producentów sprzętu telekomunikacyjnego popsuły Sycamore Networks i Tellabs, które ogłosiły, że spodziewają się gorszych wyników.
Na Nasdaq-u sytuacja na niektórych blue-chipach jest daleka od zadowalającej. W przypadku Cisco (-9%), Cieny, JDS Uniphase, Junipera, Novella i Oracle wyprzedaż przyjęła paniczne wymiary. Jedyny sektor, który jest na plusie to firmy genetyczne, które wczoraj nie radziły sobie najlepiej.
Duże spółki z NYSE radzą sobie nienajlepiej. Tylko 5 spośród 30 spółek ze składu DJIA zyskuje na wartości (przede wszystkim firmy spożywcze i tytoniowe). Liderami spadków są natomiast spółki przemysłowe, komputerowe i banki. Najwięcej traci Hewlett-Packard (-6,1%), czołowe banki spadają po około 4%, JP Morgan 5,8%.
Adam Łaganowski