Rynki azjatyckie podążyły za giełdą amerykańską i w większości zanotowały zdecydowane spadki. Japoński Nikkei stracił 4% i zamknął się na poziomie 12841.76. Do spadków, oprócz obaw związanych z niestabilnością gospodarki w Stanach Zjednoczonych, przyczyniły się niejasności w przedstawionym przez rząd pakiecie ustaw "ratunkowych". Niezadowolenie rynku widać było już na piątkowej sesji, kiedy tylko dzięki dynamicznym wzrostom spółek technologicznych rynek zakończył na plusie. Giełda w Hong Kongu po bardzo słabym początku, kiedy to Hang Seng spadł do poziomu 12115.56 odrobiła część strat i ostatecznie udało się jej zamknąć wynikiem 12202.1, czyli o 1.6% poniżej ostatniego zamknięcia. Największa przecena dotknęła spółki handlujące nieruchomościami. W Korei dwie największe spółki Samsung Electronics oraz SK Telecom pociągnęły główny indeks Kospi w dół o 1.7% do poziomu 497.46. Inwestorzy zdają sobie sprawę z wpływu rynku amerykańskiego na lokalną giełdę i wolą nie angażować się w obliczu niepewnej sytuacji za oceanem. Dość dotkliwe straty poniosła giełda w Singapurze. Straits Times spadł 4,5% do poziomu 1594.95. Na innych giełdach azjatyckich: tajwański TWSE stracił 2.1%, australijski All Ordinaries również w dół 0.5%.

Marcin Gondek - Sydney