Mijający tydzień przyniósł spory wzrost notowań na międzynarodowym rynku naftowym. W Londynie za baryłkę ropy Brent z dostawą w maju płacono w czwartek około 27,40 USD wobec 25,18 USD w końcu poprzedniego tygodnia. Głównym czynnikiem, który wpływał na zachowanie inwestorów, była tym razem podaż benzyny na rynku amerykańskim przed zbliżającym się szczytem sezonu motoryzacyjnego. Według najnowszych danych, dostawy tego paliwa są mniejsze od popytu i nic nie wskazuje, by rafinerie miały w istotnym stopniu zwiększyć produkcję. Niepokój budzą też stosunkowo skromne zapasy benzyny w USA, chociaż rezerwy ropy naftowej wykazują skłonność do wzrostu. Tymczasem zużycie benzyny osiągnęło tam w marcu rekordowo wysoki poziom. Jeszcze większy wzrost cen ropy uniemożliwiły jednak szacunki dotyczące eksportu ropy przez kraje członkowskie OPEC.

AK PARKIET newsroom, Warszawa (0-22) 672 81 97-99 [email protected]