Wezwanie Agory nie doszło do skutku

Zarząd Agory podjął decyzję o zaniechaniu zakupu akcji AMS w ramach wezwania ogłoszonego 26 marca. Wbrew szacunkom biur maklerskich i nieoficjalnych wypowiedzi osób zbliżonych do transakcji, w oparciu o które przedwcześnie ogłosiliśmy sukces Agory, liczba walorów, na które faktycznie złożono zapisy, wyniosła 900 588 sztuk (17,95% głosów). Jest to o 2,05% mniej niż minimalny udział, jaki w wezwaniu chciała osiągnąć spółka. Wczoraj rozpoczęły się natomiast zapisy na akcje AMS w ramach kontrwezwania ogłoszonego przez J.C. Decaux.?Osiągnięcie pakietu 1,254 mln akcji AMS wiązałoby się z koniecznością podwyższenia ceny znacznie powyżej 70 złotych za akcję. Tak wysokie oczekiwania cenowe wynikają z rozpoczęcia walki o przejęcie istotnego pakietu akcji AMS przez dwóch inwestorów strategicznych i przewyższają wartość spółki wynikającą z wyceny fundamentalnej AMS przeprowadzonej przez Agorę, zwłaszcza przy uwzględnieniu zmian prawnych, które uniemożliwią reklamę piwa na tablicach? ? czytamy w komunikacie przesłanym przez wydawcę ?Gazety Wyborczej?.W opinii władz spółki, po wprowadzeniu zakazu reklamy piwa, branża reklamy zewnętrznej będzie przeżywać trudny okres, dlatego też ? ich zdaniem ? w obecnych warunkach rynkowych zaoferowanie ceny znacznie przekraczającej 70 złotych za akcję mogłoby prowadzić do niszczenia, a nie tworzenia wartości dla akcjonariuszy Agory. Takie działanie byłoby sprzeczne ze strategią przedstawioną przez Agorę w lutym br., w której deklarowano zamiar inwestycji w sektor reklamy zewnętrznej, pod warunkiem że takie inwestycje będą tworzyć dodatkową wartość dla akcjonariuszy Agory.Na wezwanie nie odpowiedziały PTE Commercial Union i Nationale-Nederlanden, które dysponowały łącznie ok. 7,4% kapitału akcyjnego AMS (dane na 31.12.2000 r.). Powodem była zbyt niska w ich odczuciu cena wezwania (70 zł).W dalszym ciągu znacznymi pakietami walorów Art Marketing Syndicate dysponują także DWS oraz CAIB Investment Management (łącznie 14,6% kapitału akcyjnego AMS).Z kolei 10% akcji poznańskiej spółki zmieniło właściciela w ramach kilku transakcji pakietowych przeprowadzonych 9 i 11 marca. Rynek spekulował, że stroną kupującą mógł być J.C. Decaux, francuska firma reklamy zewnętrznej, która ogłosiła kontrwezwanie na walory AMS.Zapisy w ramach oferty J.C. Decaux, która płaci 66 zł za akcję AMS, rozpoczęły się wczoraj. Zarząd francuskiej spółki nie wykluczył podniesienia ceny. Zarówno władze AMS, jak i główni akcjonariusze spółki ogłoszone przez J.C. Decaux wezwanie określili jako ?neutralne? ze względu na to, że stanowiło ono odpowiedź na wcześniejszy ruch wydawcy ?GW?.Wczoraj na zamknięciu za AMS płacono 69 zł.

ZIU