Krótka sprzedaż powoli się rozkręca
Krótka sprzedaż, czyli zarabianie na spadkach kursów dzięki pożyczaniu papierów wartościowych, powoli zaczyna zdobywać zwolenników. Po wyjaśnieniu na korzyść inwestorów wątpliwości podatkowych,teraz największym problemem okazuje się znalezienie chętnych do udzielania pożyczek.
W DI BRE Banku, który stara się propagować nowy produkt, przez ostatni miesiąc zawierana była średnio jedna transakcja dziennie. Wydawać się może, że to bardzo mało, lecz pamiętajmy, iż przez pierwszy rok krótkiej sprzedaży transakcje zdarzały się zupełnie sporadycznie, i to głównie w celach testowych. ? Teraz jednak, zwłaszcza w okresie spadkowym, widać, że inwestorzy chcą po prostu zarabiać i coraz częściej dopytują się o warunki pożyczania papierów. Przeciętna wartość pojedynczej transakcji waha się w przedziale kilku?kilkunastu tysięcy złotych. Największą popularnością cieszą się akcje Elektrimu, TP SA oraz PKN Orlen ? informuje PARKIET Hanna Pobudkiewicz, kierownik wydziału aktywnej sprzedaży i rozwoju produktów DI BRE Banku. Według DI BRE Banku, transakcji mogłoby być znacznie więcej, gdyby przekonania do krótkiej sprzedaży nabrali inwestorzy instytucjonalni (np. fundusze inwestycyjne), które jak dotychczas odnoszą się do niej z wielką rezerwą. Po części wynika to z wewnętrznych regulacji (dotyczy to głównie podmiotów zagranicznych) oraz ich niedostosowania do warunków polskich. Część z nich obawia się także o zabezpieczenie zwrotu papierów. ? Obawy te są jednak nieuzasadnione. To broker bierze bowiem na siebie odpowiedzialność za odkupienie akcji, ponieważ to on jest stroną pożyczki ? zapewnia H. Pobudkiewicz. W efekcie, jak na razie broker musi korzystać głównie z uprzejmości inwestorów indywidualnych, którzy udostępniają swoje portfele.Aby uniknąć minipożyczek, DI BRE ustanowił opłatę minimalną za pożyczkę na poziomie 25 zł, przy czym wszystkie opłaty dla biura rozliczane są według standardowej tabeli. Poza tym dla inwestora ważna jest również konieczność wynagrodzenia pożyczkodawcy, co jest przedmiotem swobodnych negocjacji, aczkolwiek zwykle oscyluje na poziomie kosztu pieniądza w czasie. Opłata jest zatem tym wyższa, im dłuższy jest okres pożyczki.Przedstawiciele innych biur maklerskich, z którymi rozmawiał PARKIET (DM PBK, BM BGŻ, DM Elimar, CDM Pekao SA), wykazują jednak znacznie mniej optymizmu, chociaż i oni również życzyliby sobie rozwoju tego produktu. Wszyscy gotowi byliby bowiem na szersze udostępnienie krótkiej sprzedaży swoim klientom, aczkolwiek w ich biurach zainteresowanie pożyczkami papierów jest na razie prawie żadne.
Adam Mielczarek