Bony skarbowe

Na wczorajszej aukcji, przy dużym popycie, spadła rentowność wszystkichrodzajów bonów. Rynek próbuje zdyskontować w ten sposób ewentualnąobniżkę stóp procentowych, która może nastąpić w tym tygodniu.Wprawdzie większość prognoz mówi, iż obniżki nie będzie, ale rynekpróbuje się zabezpieczyć.

To, że popyt przed posiedzeniem Rady Polityki Pieniężnej jest o wiele większy niż na innych przetargach, stało się regułą, odkąd Rada zmieniła nastawienie w polityce pieniężnej. Za zwiększonym zainteresowaniem bonami stoi dodatkowo fakt, iż RPP ostatnio dokonywała obniżek co miesiąc. Analitycy są przekonani, że w kwietniu trzeciego razu nie będzie, bo z jednej strony nie przemawiają za tym wskaźniki, a z drugiej ? RPP musi przerwać tę serię, bo prowadzi ona tylko do wzrostu oczekiwań na następne obniżki stóp procentowych i dalszej aprecjacji złotego. Rynek jednak, po doświadczeniach z marca, gdy analitycy twierdzili, iż obniżki nie będzie, bo Rada nie zacznie serii, woli się zabezpieczyć na wszelki wypadek.Nadzieja na obniżkę stóp jest głównym czynnikiem wzrostu zarówno ceny bonów, jak i popytu. Tym bardziej że ostatnie podwyżki cen paliw, w połączeniu ze wzrostem cen gazu, mogą nawet doprowadzić do wzrostu inflacji w kwietniu. To niebezpieczeństwo stanie się bardziej prawdopodobne, jeżeli GUS poinformuje jutro o wysokim wzroście cen żywności w I połowie kwietnia.Podaż, popyt i obrotyWczorajszy popyt wyniósł 3,58 mld zł i był o ponad 34% wyższy niż na poprzednim przetargu przed świętami. Oznacza to, że popyt był ponadczterokrotnie większy od oferty, której wartość wynosiła 800 mln zł. Tak dużego zainteresowania bonami nie notowano jeszcze w tym roku, bo choć zdarzało się, iż inwestorzy zgłaszali większy popyt nominalny, jednak miało to miejsce przy większej ofercie resortu.Ciekawie wygląda struktura popytu ? inwestorzy chcieli kupić bony 52-tygodniowe za prawie 1,77 mld zł, a bony 26-tygodniowe ? za 1,52 mld zł. Biorąc pod uwagę, iż oferta wynosiła odpowiednio 400 i 300 mln zł, widać, że zainteresowanie papierami 26-tygodniowymi było największe (popyt był pięciokrotnie większy niż oferta). Udział ofert na bony półroczne (26-tygodniowe) w całości popytu wynosi 42%. Na tak wysokim poziomie wskaźnik ten pozostaje już od trzech przetargów.RentownośćNa wczorajszym przetargu zanotowano także znaczne spadki rentowności ? najbardziej obniżyła się ona w przypadku papierów 13- i 26-tygodniowych. W pierwszym przypadku rentowność spadła do 16,026%, z 16,306% na poprzednim przetargu, czyli o 0,28 pkt. proc. Taki sam spadek zanotowała też zyskowność bonów półrocznych, która obniżyła się z 16,147% do 15,864%. Oznacza to spory spadek procentowy ? w przypadku bonów 13- i 26 tygodniowych rentowność spadła odpowiednio o 1,71% oraz 1,75% (na poprzednim przetargu było to 0,24% oraz 0,79%). Zyskowność bonów 52-tygodniowych obniżyła się o 0,2 pkt. proc., z 15,604 do 15,403%, czyli o 1,2%. To nieco mniej niż w przypadku pozostałych papierów, ale więcej niż na przedświątecznej aukcji (gdy rentowność spadła o niecały 1%).

Marek Siudaj