Raport bankowy Pentora

Bank to przede wszystkim pieniądze i kredyty ? kojarzą Polacy. W zdecydowanie mniejszym stopniu słowo to przywołuje im na myśl oszczędzanie czy posiadanie konta lub rachunku ? wynika z badań Pentora. Choć prawie połowa mieszkańców kraju w wieku 15 lat i więcej (46%) nie korzystała w minionym roku z usług bankowych, Polacy jednogłośnie uważają, że banki są potrzebne i użyteczne.

Bez wątpienia korzystne dla banków jest to, że badani uznają, iż lokaty bankowe w złotych są najbardziej opłacalną formą oszczędzania. Takiego zdania w badaniach Pentoru było 36% pytanych. Na kolejnych miejscach znalazły się inwestowanie w nieruchomości (łącznie 32%) i lokata terminowa w dolarach (25%). Papiery wartościowe jako najatrakcyjniejsze wymieniło najmniej ankietowanych ? akcje spółek giełdowych i obligacje Skarbu Państwa wskazało po 20% badanych.Ale to właśnie właściciele rachunków inwestycyjnych są najbardziej ?ubankowionymi? klientami. Konta ma 85%, oszczędności w bankach poza kontami osobistymi 54%, a karty bankowe 66%. Akcje spółek giełdowych w tej grupie posiadało 80 % ankietowanych, jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych 34%, a 23% ? obligacje skarbowe.Osoby, które nie są klientami banków i nie zamierzają korzystać z usług i produktów bankowych, najczęściej argumentują to brakiem pieniędzy ? 48%. Pozostali nie mają takiej potrzeby (27%), nie mają stałych dochodów. Inne rzadziej podawane powody to wiek ? za stary lub za młody, albo brak zaufania do banków.Iinteresujące jest to, iż w potocznej świadomości nadal funkcjonuje pojęcie banków państwowych jako bardziej pewnych. Mimo że gwarancje państwowe, już od ponad roku, nie obejmują żadnego z działających w naszym kraju banków zdecydowana większość Polaków (90%) wołałaby ulokować większą gotówkę w banku państwowym niż prywatnym (10%). Preferowane są przede wszystkim banki krajowe (84%), natomiast zagraniczne darzy zaufaniem tylko 15% ludności. Opinie te pozostają niezmienne od ostatnich kilku lat.ROR ma prawiepołowa PolakówW IV kwartale 2000 r. otwarte rachunki oszczędnościowo-rozliczeniowe miało już 45% dorosłego społeczeństwa i było to o 4 pkt. proc. więcej niż pod koniec 1999 r. Trudno przewidzieć, czy największe banki utrzymają dotychczasowych klientów, czy też przejmą ich nowocześniejsze sieci detaliczne lub mniejsze banki. Chęć zmiany i poznawania nowości na pewno istnieje wśród Polaków ? w minionym roku co dziesiąty nawiązał współpracę z bankiem, z którego do tej pory nie korzystał. Według badań Pentora PKO BP w ub.r. stracił z tego powodu 2% klientów. Departamenty obsługujące klientów detalicznych ? szczególnie dużych banków ? powinny większą wagę przywiązywać do utrzymania dotychczasowych klientów, bowiem nie tyle przybywa nowych, ile bardziej da się zauważyć migrację klientów między bankami.Najwięcej kont w ostatnim czasie założyli ludzie młodzi do 29 roku życia. Wśród wszystkich rachunków posiadanych w tej grupie wiekowej średnio 41% to założone w ciągu ostatniego roku.W najbliższej przyszłości konta osobiste zamierza założyć 15% osób wśród tych, które ich obecnie nie mają. Najczęściej są to ludzie młodzi ? osoby kończące studia i rozpoczynające pracę zawodową. W grupie osób do 29 lat oraz w grupie studentów planuje założenie konta jedna trzecia ankietowanych. Najczęściej osoby z gospodarstw domowych o dochodach powyżej 2000 zł.Rachunki służą także ?cerowaniu dziur? w domowych budżetach. Linię kredytową otwartą ma jedna piąta kont. Średni limit kredytu odnawialnego wynosi 4900 zł. Mimo to przeważają rachunki z limitem nie wyższym niż 5000 zł ? stanowią one 67% wśród kont z kredytem odnawialnym. Ujemne saldo miała blisko jedna piąta prowadzonych w ostatnim kwartale ubiegłego roku rachunków.Coraz niechętniej oszczędzamyZmniejsza się skłonność Polaków do oszczędzania. Jeszcze w 1999 r. 41% osób twierdziło, że zawsze należy oszczędzać, niezależnie od tego, czy zarabia się mało czy dużo, w minionym roku uważało tak już tylko 36% badanyPonad połowa ankietowanych (55%) popiera oszczędzanie, ale pod warunkiem że nie wymaga to wyrzeczeń (wcześniej było to 49%). Natomiast dla 9% ankietowanych oszczędzanie zupełnie nie ma sensu.Pocieszające dla banków jest to, że Polacy częściej niż w ubiegłym roku lokowaliby nadwyżki gotówki właśnie w bankach. Twierdzi tak 55% badanych, podczas gdy w styczniu 2000 r. takiego zdania było 47%. Pozostali ? 45% respondentów ? większe kwoty przeznaczyliby głównie na zakup mieszkania (42%) lub jego wyposażenie w nowe meble itp. (29%). W narodzie żyje też duch przedsiębiorczości ? co czwarty Polak przeznaczyłby pieniądze na rozruch własnej firmy. Po 17% badanych przeznaczyłoby pieniądze na zakup nowego samochodu lub kształcenie dzieci.Oszczędności w bankach na różnego rodzaju lokatach, poza kontami osobistymi (ROR), książeczkach oszczędnościowych i bonach miało w 2000 r. 18% ludności. Wśród klientów banków odsetek ten wyniósł 32% Najwięcej oszczędności znajduje się na lokatach terminowych złotowych, które założyło w ubiegłym roku 61% osób posiadających depozyty bankowe. Popularne są też książeczki oszczędnościowe. Ma je 4 z 10 osób oszczędzających w bankach. Na lokatach terminowych dewizowych polega 7%.KartyZ roku na rok wzrasta liczba wydanych kart bankowych. Pod koniec 2000 r. karty miało 28% dorosłej ludności Polski, a jeszcze w I kwartale tylko 22%. Wśród wszystkich klientów banków właściciele kart stanowią 46%. W większości są to karty wydane do prowadzonych kont ? 93% i ma je 61% właścicieli kont osobistych. Mimo coraz większego udziału w rynku kart z funkcjami płatniczymi, posługiwanie się nimi nie należy do najpopularniejszych sposobów dokonywania zakupów. Najczęściej służą one do wypłacania pieniędzy z bankomatu. Posiadacze 68% kart bankowych korzystali z bankomatu przynajmniej raz na tydzień. Średnia wartość miesięcznych wypłat z bankomatów wyniosła w roku ubiegłym 1041 zł. Rzadziej karty służą do płacenia za produkty i usługi. Kartami opłacanych jest średnio 26,6% wszystkich zakupów.Można się spodziewać dalszego wzrostu liczby wydawanych kart. Zainteresowanych otrzymaniem nowej lub dodatkowej karty płatniczej jest 7% ludności, kredytowej ? 5%, a bankomatowej ? 9%dokończenie str. IIdokończenie ze str. IKredyty nie tracąna popularnościKredyty były spłacane w ubiegłym roku średnio przez co piątego ankietowanego. 15% Polaków zaciągnęło kredyty konsumpcyjne na zakup artykułów RTV i AGD oraz mebli i wyposażenia mieszkań. Kredyty na zakup samochodu spłacało 3% ludności, a kredyty na zakup mieszkania, domu bądź budowę własnego lokum spłacało 2%. Wśród korzystających z banków kredytobiorcy stanowili 36% ankietowanych.Popularność kredytów nie spada. Zainteresowanych zapożyczeniem się w ciągu najbliższych 12 miesięcy było 8% ludności: 5% ? chciałoby wziąć kredyt konsumpcyjny, 1% samochodowy i 2% mieszkaniowy.Najwięcej kredytów konsumpcyjnych udzieliły banki spółdzielcze ? 23% oraz PKO BP ? 16%. Średnia rata spłacanego kredytu konsumpcyjnego wyniosła 275,10 zł.Kredyty samochodowe najczęściej były zaciągane w PKO BP ? 19%. Następnie w Pekao SA (12%), Invest Banku (5%), Banku Śląskim (4%) oraz w bankach spółdzielczych, Fiat Banku, PBK, WBK i BIG Banku Gdańskim (po 3%). Kredyty samochodowe najczęściej są brane na 3?4 lata (średni pełny termin spłaty wynosił 41 miesięcy). Średnia wysokość spłacanych rat za samochód to 523,30 zł.Kredyty mieszkaniowe spłacało w 2000 roku 2% ? ludności naszego kraju. Najwięcej ? po 21% osób zapożyczyło się w PKO BP, bankach spółdzielczych (12%) i w Banku Pekao SA (11%). Po 4% kredytów mieszkaniowych udzieliły Bank Śląski i BGŻ. Średni pełny termin spłaty całego kredytu wyniósł 6 lat, a wysokość rat średnio 407 zł.Odstraszają kolejki i wolne sobotyJako najczęściej postrzegane niedogodności w korzystaniu z usług bankowych ponad połowa ludności wskazuje kolejki i biurokrację (po 53%). Często za przeszkody uznawane są także niejasność sformułowań zawartych w bankowych formularzach (42%) i niekorzystne regulaminy zawierania umów (37%). Co piątemu respondentowi przeszkadzają wolne soboty w placówkach i brak dostatecznych informacji. Nie sprzyja bankom również zbyt mała liczba bankomatów (18%), nieuprzejmość i nieżyczliwość bankowców (17%) oraz krótkie godziny otwarcia (16%) i zbywanie klientów (14%).Choć narzeka się na kolejki, to jednak większość klientów (81%) do załatwiania spraw finansowych wybierała wizytę w banku. Jedna trzecia klientów (32%) bywa w swoim banku kilka razy w miesiącu w celu wypłaty pieniędzy z konta, a 13% ? żeby sprawdzić stan swojego rachunku. Ze stałych zleceń korzystają tylko posiadacze 8% kont. Są oni nieznacznie bardziej zadowoleni z prowadzenia konta w danym banku niż pozostałe osoby. Ze zleceń telefonicznych korzystają klienci w ramach 3% prowadzonych rachunków. Jeszcze mniej osób korzysta z bankowości internetowej ? w całym 2000 r. zlecenia realizowane przez internet wykonali właściciele 1% kont osobistych.Częste wizyty w banku sprawiają więc, że głównym kryterium wyboru banku dla Polaków jest odległość oddziału od domu lub miejsca pracy. Dlatego wygrywają banki o rozbudowanej sieci. Średni czas dotarcia do banku, z którego korzystają klienci, z domu wynosi 21 minut, a z pracy ? 20 minut. Najwięcej osób korzysta z PKO BP. 37% wymienia placówkę tego banku jako położoną tak blisko domu, że mogliby z niej bez kłopotów korzystać. Na drugim miejscu wymieniane przez co czwartego korzystającego z banków ? głównie przez mieszkańców wsi i małych miasteczek ? są banki spółdzielcze. Następne najczęściej wskazywane banki to Pekao SA (18%) i Bank Śląski (11%).Te same banki znajdują się również najbliżej miejsca pracy: PKO BP ? 23%, Pekao SA ? 13%, banki spółdzielcze ? 12%, Bank Śląski ? 7%.

opracowała Halina KochalskaDane pochodzą z Raportu Bankowego-2001 Pentora. Raport oparty jest na comiesięcznych pomiarach na 1000-osobowych reprezentatywnych próbach ludności. W badaniach uczestniczyło łącznie 12 tys.respondentów.