Prywatyzacja dystrybucji energii elektrycznej nie będzie prowadzona szybciej niż prywatyzacja jej wytwarzania - zakłada przyjęty w czwartek przez KERM harmonogram prywatyzacji sektora elektroenergetycznego. Harmonogram zakłada, że sektor wytwarzania energii ma być prywatyzowany albo jako pierwszy, albo równolegle z sektorem dystrybucji. Zgodnie z zawartą w harmonogramie strategią prywatyzacyjną, w pierwszym etapie prywatyzacji elektrowni systemowych oferta Skarbu Państwa obejmować będzie do 45 proc. akcji elektrowni systemowych i elektrociepłowni. Dopuszcza się możliwość sprzedaży w tym etapie większościowego pakietu akcji spółek z podsektora wytwarzania energii (również elektrociepłowni). W przypadku prywatyzacji spółek dystrybucyjnych oferta obejmować będzie do 25 proc. akcji. Skarb Państwa zachowa minimum 25 proc. plus jedna akcja w każdej sprywatyzowanej spółce, co najmniej do czasu zrealizowania programu inwestycyjnego. Aby zapewnić konkurencję w sektorze elektroenergetyki, dopuszcza się sprzedaż jednemu inwestorowi nie więcej niż ok. 15 proc. udziału w rynku energii ogółem. Jednak w niektórych przypadkach możliwy będzie większy niż 15-proc. udział niektórych podmiotów (np. Elektrownia Bełchatów SA, Południowy Koncern Energetyczny SA oraz Grupa G-8). Stosowne propozycje ma przedstawić Ministerstwo Skarbu Państwa we współpracy z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Aktualizacja harmonogramu zakłada ponadto, że inwestorzy, którzy będą chcieli kupić akcje zakładów energetycznych, należących do tzw. grupy G-8, będą musieli złożyć ofertę na zakup co najmniej jednej elektrowni systemowej. Według nowego programu prywatyzacji, w tym roku nie zostanie zakończona prywatyzacja Kopalni i Elektrowni Bełchatów, Zakładu Energetycznego Stoen oraz Grupy G-4, zrzeszającej cztery zakłady energetyczne z południowo-wschodniej Polski. Począwszy od 2002 roku, prywatyzacja podmiotów uważanych za szczególnie atrakcyjne dla potencjalnych inwestorów, tj. podmiotów z podsektora dystrybucji energii i Elektrowni Bełchatów SA zależeć będzie od postępów i zaawansowania prywatyzacji wszystkich pozostałych elektrowni systemowych.

(PAP)