Dzisiejsza sesja przypomina nieco poniedziałkowe notowania. Jest tylko jedna różnica. Przebiegała ona w odwrotnym kierunku. W poniedziałek początek był niezły, ale końcówka fatalna, dziś w miarę zbliżania się sesji do końca notowania prezentują się coraz lepiej. WIG20 odrobił w obecnej chwili całkowicie dzisiejsze straty, a obroty wynoszą 190 mln zł.
Taki przebieg sesji nieźle rokuje na najbliższe sesje. Szczególnie zadowalający jest wzrost kurs TP.S.A. i KGHM, które ma szansę zniwelować negatywne oddziaływanie na rynek spadków PKN i Elektrimu. Choć i te dwie ostatnie spółki w drugiej części sesji wypadły zdecydowanie lepiej. Odrobiły ponad połowę dzisiejszych strat i wraz z utworzeniem formacji młota mają szansę zakończyć spadki.
Pozytywnym elementem jest to, że nie pokazały się na spadkach większe obroty. To świadczy, że obecne spadki, choć nieco się przedłużają, to mają przejściowy charakter i można liczyć na powrót wzrostów. Pytanie brzmi tylko kiedy. A na nie najtrudniej jest udzielić odpowiedzi.
Sesje w USA rozpoczęły się od kolejnych wzrostów. Nasdaq, chyba nieco nieoczekiwanie, zyskał na początku notowań 2,5%, a DJIA 0,3%.
Jeśli Nasdaq utrzyma się na tej wysokości do zakończenia notowań, to oznaczać to będzie pokonanie poprzedniego szczytu i prawdopodobną kontynuację zwyżek.