Najszybszy od ostatniej recesji wzrost bezrobocia w USA

Piątkowe sesje zdominowała wiadomość o najszybszym od dziesięciu latwzroście bezrobocia w USA. Zwiększyła ona obawy przed pogłębieniem kryzysu w tamtejszej gospodarce, powodując wyprzedaż akcji. Po uspokojeniu nastrojów zdołano jednak zahamować spadek głównych indeksów. Uwagę zwracałznaczny wzrost londyńskiego FT-SE 100. Parkiet tokijski był nieczynny.

Nowy JorkPodczas sesji czwartkowej Dow Jones spadł o 80,03 pkt. (0,74%), a Nasdaq o 74,45 pkt. (3,35%). S&P 500 stracił 1,49%. Russell 2000 obniżył się o 1,22%.W piątek wydarzeniem dnia było ogłoszenie najnowszych danych dotyczących zatrudnienia w gospodarce USA. Wykazały one wzrost liczby osób pozbawionych pracy ? najszybszy od recesji sprzed dziesięciu lat. W kwietniu br. wyniósł on aż 223 tys., podczas gdy spodziewano się, że zatrudnienie zwiększy się o 5 tys. osób. Jednocześnie bezrobocie osiągnęło najwyższy poziom od października 1998 r., obejmując 4,5% czynnej zawodowo ludności. Poinformowano też o wzroście płac.Wiadomości te zwiększyły obawy, że obserwowane w ostatnich miesiącach osłabienie koniunktury w gospodarce amerykańskiej może mieć dużo większy zasięg, niż dotychczas sądzono. Szczególny niepokój budzi perspektywa zmniejszenia popytu konsumpcyjnego, który w największym stopniu decyduje o aktywności ekonomicznej w USA. W efekcie sesje na Wall Street i rynku Nasdaq zaczęły się od wyraźnej zniżki notowań. Po uspokojeniu nastrojów zdołano zahamować spadek i przed południem Dow Jones podniósł się o przeszło 25 pkt. (0,24%), a Nasdaq stracił w tym czasie tylko 0,22%.LondynNiepokojące wieści dotyczące sytuacji w gospodarce amerykańskiej doprowadziły do osłabienia początkowego wzrostu notowań na giełdzie londyńskiej. Najchętniej pozbywano się akcji przedsiębiorstw telekomunikacyjnych British Telecom i Colt Telecom. Tymczasem dużym powodzeniem cieszyły się walory Bank of Scotland, dzięki uzgodnieniu fuzji z bankiem hipotecznym Halifax. Niedawne straty odrabiały akcje towarzystw naftowych BP Amoco i Royal Dutch/Shell. Lokowano też kapitały w papiery czołowej firmy farmaceutycznej GlaxoSmithKline. W końcu dnia nastroje ponownie poprawiły się i FT-SE 100 zyskał ostatecznie o 104,5 pkt. (1,81%).FrankfurtPo wahaniach spowodowanych doniesieniami z USA frankfurcki DAX Xetra zyskał do godz. 18.00 1,86 pkt. (0,03%). Wyraźnie staniały walory towarzystwa ubezpieczeniowego Allianz i reasekuracyjnego Munich Re. Tymczasem obniżenie ratingu przez UBS Warburg pobudziło spadek notowań koncernu przemysłowego ThyssenKrupp. Jaśniejszym punktem był wzrost ceny akcji towarzystwa lotniczego Lufthansa. Piloci, domagający się podwyżki płac, wyrazili bowiem gotowość wznowienia rozmów oraz kompromisowego rozwiązania tego problemu. Powróciło też zainteresowanie walorami potentatów przemysłu chemicznego Bayer i BASF.ParyżRównież w Paryżu przyjęto z zaniepokojeniem amerykańskie dane makroekonomiczne. Pobudziły one wyprzedaż akcji spółki telewizyjnej TF1 oraz informatycznej firmy doradczej Cap Gemini, a także innych przedsiębiorstw high-tech. Staniały też papiery banku Societe Generale, który spodziewa się gorszych wyników. CAC-40 zakończył sesję na poziomie tylko o 1,52 pkt. (0,03%) niższym, a przed większą zniżką uchronił go popyt na walory firm tradycyjnych branż oraz zahamowanie spadków w Nowym Jorku. Zdrożały m.in. akcje producenta samolotów EADS oraz grupy Suez, świadczącej usługi medialne i użyteczności publicznej.HongkongIndeks giełdy w Hongkongu obniżył się o 327,15 pkt. (2,38%), reagując na opublikowane dzień wcześniej dane statystyczne, które wykazały wzrost bezrobocia w USA. Spadek notowań dotknął przede wszystkim spółki typu blue chip, a wśród nich największy bank ? HSBC Holdings i czołowego operatora telefonii komórkowej China Mobile. Pozbywano się też walorów przedsiębiorstw działających na rynku nieruchomości. n

Kolumnę redagują ANDRZEJ KRZEMIRSKI i michał nowacki