Na parkiecie paryskim wzrost notowań został przyhamowany w związku z brakiem jednoznacznych bodźców z Nowego Jorku. Początkowa zwyżka Nasdaqa zachęciła do lokowania kapitałów w akcje firm high-tech. Wyjątek stanowiły walory Cap Gemini, które staniały ze względu na opublikowane ostatnio niekorzystne wyniki. Tymczasem inwestorzy pozbywali się papierów banków BNP Paribas i Societe Generale. Przyczyniła się do tego zgoda amerykańskiego BancWest na przejęcie nad nim pełnej kontroli przez pierwszą z wymienionych instytucji. CAC-40 wzrósł ostatecznie o 18,41 pkt. (0,33%).