Złoty osłabł o 0,4 grosza wobec euro, do poziomu 3,51 zł za euro, a w stosunku do dolara otworzył się na takim samym poziomie, jak na zamknięciu w poniedziałek, czyli 4,0135 zł za dolara - poinformował Marek Zuber, analityk BPH. Wzrost wartości euro wobec złotego jest po części wynikiem wzrostu wartości euro wobec dolara, a po części - zleceń klientowskich - powiedział Zuber. Jego zdaniem, do końca dnia nie powinno dojść do większych zmian kursu złotego. Wszyscy czekają na dane o inflacji. Inflacja musiałaby jednak znacznie odbiegać od przedziału prognoz rynkowych, który jest bardzo szeroki - powiedział Zuber. Główny Urząd Statystyczny poda dane o inflacji za kwiecień we wtorek o godz. 16. Analitycy szacują, że inflacja wzrosła w kwietniu do 6,4-6,8 proc. z 6,2 proc. w marcu. Ich zdaniem jednak, nie będzie to trwały wzrost, w kolejnych miesiącach inflacja ustabilizuje się, a latem może nawet spaść. Najważniejsze będzie to, co uczestnicy rynku będą sądzili o możliwych zmianach stóp procentowych - dodał Zuber. Rada Polityki Pieniężnej już dwukrotnie w tym roku obniżała stopy procentowe, w sumie o 200 pkt. bazowych. Rynek spodziewa się dalszych obniżek, ale sądzi, że nie dojdzie do nich jeszcze w maju, ze względu na wzrost inflacji. Większość analityków oczekuje najbliższej redukcji stóp między czerwcem a sierpniem o 100-150 pkt. bazowych.
(PAP)