Jeszcze dwa tygodnie temu strona popytowa miała zdecydowane powody do optymizmu. W maju dwukrotnie byki obroniły wznoszącą się linię wsparcia, by 21 maja jeszcze mocniej zaakcentować swoją obecność, przełamując dwie średnie kroczące. Niestety, test długoterminowej średniej kroczącej, przebiegającej na wysokości 15 700 pkt., zakończył się niepowodzeniem. Wczoraj dodatkowo zostały pokonane obie średnie kroczące i indeks nieuchronnie zmierza ku wspomnianej wznoszącej się linii wsparcia. Niepokojąco wygląda nagromadzenie świec (doji, wisielec, spadająca gwiazda) w okolicach SK-100.Sytuacja wydaje się nierozstrzygnięta, z jednej strony do chwili przełamania długoterminowej średniej kroczącej, a z drugiej strony pokonania wsparcia na wysokości 15 100 pkt. Niezachęcająco wyglądają podstawowe indykatory. Do grona oscylatorów szybkich, które wygenerowały przed kilkoma sesjami sygnały pozbywania się akcji spółek wchodzących w skład WIG dołączył MACD. Rozstrzygnięcie, dotyczące trendu, który będzie dominował na najbliższych sesjach, jest już bliskie. Bardziej przekonująco prezentuje się poziom oporu (15 700 pkt.), stąd bardziej prawdopodobne wydają się spadki.