W mijającym tygodniu ze szczególnym zainteresowaniem śledzono sytuację na międzynarodowym rynku paliw płynnych. We wtorek odbyła się bowiem konferencja ministrów państw OPEC, od której zależał poziom wydobycia i eksportu ropy naftowej przez to ugrupowanie. Podjęta w Wiedniu decyzja rozczarowała importerów, gdyż nie zmieniono obowiązujących kraje członkowskie limitów produkcji. Wiadomość ta wywołała tym większy niepokój, że dzień wcześniej Irak wstrzymał ograniczone dostawy ropy, protestując w ten sposób przeciwko przedłużeniu umowy z ONZ tylko o miesiąc zamiast o pół roku. Oba te czynniki nie pobudziły jednak wzrostu notowań, gdyż minister przemysłu naftowego Arabii Saudyjskiej Ali al.-Naimi zapewnił kraje importerskie o gotowości OPEC do zwiększenia dostaw, jeżeli okaże się to konieczne. Do uspokojenia obaw przed niedostateczną podażą paliw płynnych przyczyniły się tez najnowsze dane, które wykazały wzrost zapasów ropy, a także dostaw benzyny w USA do najwyższego poziomu od 22 miesięcy. Zwiększyły się też rezerwy benzyny bezołowiowej, której niedobór najbardziej niepokoił uczestników rynku naftowego. W tych warunkach cena baryłki gatunku Brent z dostawą w lipcu staniała w Londynie z 29,16 USD w końcu poprzedniego tygodnia do 28,90 USD w ostatni piątek.
ŁK PARKIET newsroom, Warszawa (0-22) 672 81 97-99 [email protected]